Lotnisko Okęcie. Na pierwszym planie samolot na płycie lotniska, na drugim terminal.
Paraliż pod Okęciem w szczycie wakacji. 100 tysięcy osób dziennie w korku. Fot. Oskar Kadaksoo / Unsplash

W szczycie sezonu urlopowego na największym lotnisku w Polsce drogowcy ruszają z remontem kluczowej arterii prowadzącej pod sam terminal Okęcia. Jakby tego było mało, w sierpniu na kilka dni zamknięty zostanie ważny tunel. Jak nie spóźnić się na samolot i dlaczego stołeczny port pęka obecnie w szwach?

REKLAMA

Lecisz na wakacje ze stolicy? Zaplanuj więcej czasu na dojazd, bo możesz utknąć na kilometr przed lotniskiem. Jeśli w najbliższych tygodniach pakujesz walizki i szykujesz się do wylotu z Warszawy, mamy dla ciebie ważną radę: wyjedź z domu znacznie wcześniej niż zwykle. Od środy, 29 lipca, główna arteria doprowadzająca ruch pod sam terminal – ulica Żwirki i Wigury – zmienia się w plac budowy.

Drogowcy ruszają z kompleksowym remontem nawierzchni, który potrwa około trzech tygodni, czyli aż do drugiej połowy sierpnia. Choć prace podzielono na etapy i dojazd od strony centrum ma być cały czas możliwy, władze portu wprost ostrzegają przed czasowymi zatorami i utrudnieniami na drodze dojazdowej.

Prawdziwa kumulacja problemów nastąpi jednak w dniach 4–6 sierpnia, kiedy całkowicie zamknięty zostanie tunel pod rondem Jana Szala. W te trzy dni wyjazd z lotniska w stronę centrum miasta będzie drastycznie utrudniony.

"Prosimy o zaplanowanie więcej czasu na przyjazd na lotnisko, zachowanie ostrożności oraz zwracanie uwagi na tymczasowe znaki drogowe" – apelują służby prasowe Lotniska Chopina. To niejedyne utrudnienie tego lata, bo jak opisywał naTemat, lotnisko w Warszawie już nie wyrabia, a ostatnią nadzieją są zmiany wprowadzone przed wakacjami – chodzi m.in. o wymianę skanerów, które mają skrócić gigantyczne kolejki do kontroli bezpieczeństwa.

Gigant pęka w szwach. Ile osób dziennie przewija się przez Okęcie?

Żeby zrozumieć, dlaczego remont nawierzchni na odcinku kilkuset metrów wywołuje taki niepokój, warto spojrzeć na skalę ruchu na stołecznym porcie. Jak regularnie informujemy na łamach INNPoland.pl, Lotnisko Chopina w Warszawie to niekwestionowany lider obsługi polskiego nieba i jeden z najważniejszych węzłów przesiadkowych w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Ruch na Okęciu rośnie w niesamowitym tempie. W 2024 roku port obsłużył 21,3 mln pasażerów, a w 2025 roku pobił absolutny rekord, dobijając do 24 mln pasażerów. Opisywaliśmy ten historyczny rekord na Lotnisku Chopina, gdy podróżni zaczęli walić drzwiami i oknami – 28 listopada odprawiono symbolicznego pasażera numer 22 222 222.

Przez warszawski terminal przewija się średnio ponad 65 tysięcy pasażerów dziennie. W samym szczycie sezonu letniego, gdy z Warszawy można polecieć bezpośrednio do 142 miejsc docelowych na całym świecie, dobowa liczba podróżnych potrafi przekraczać 80 tysięcy osób. Skalę tegorocznej oferty pokazywaliśmy, gdy Lotnisko Chopina ogłosiło 15 nowych tras na lato, prężąc muskuły i rozbijając bank – w tym dalekie kierunki jak San Francisco czy Ałmaty.

Gdy dołożymy do tego odprowadzających, taksówkarzy, dostawców i tysiące pracowników samego portu, okaże się, że zwężenie ulicy Żwirki i Wigury dotknie każdego dnia nawet 100 tysięcy ludzi.

Prawdziwy boom dopiero przed nami. Przyszłość na 30 milionów

Utrudnienia drogowe zbiegają się w czasie z przełomowymi decyzjami dotyczącymi przyszłości lotniska. Jak niedawno pisaliśmy w INNPoland.pl, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał kluczową decyzję środowiskową dotyczącą wielkiej rozbudowy i modernizacji Lotniska Chopina.

Inwestycja ma na celu dostosowanie infrastruktury do stale rosnącego popytu. Po zakończeniu prac modernizacyjnych stołeczny port będzie w stanie sprawnie obsłużyć ponad 30 milionów pasażerów rocznie. Jak wyjaśnialiśmy, Lotnisko Chopina czeka wielka przebudowa, a port w Warszawie celuje wysoko – warta ok. 940 mln zł inwestycja ma zakończyć się w 2029 roku, a Okęcie pozostanie głównym portem kraju aż do uruchomienia Portu Polska (CPK) planowanego na 2032 rok. Zanim jednak podróżni zyskają nowe przesiadki, rozbudowane hale odlotów i nowoczesne bramki, muszą uzbroić się w cierpliwość na drogach dojazdowych.

Jak nie utknąć w korku przed wylotem?

Jeśli nie chcesz ryzykować, że twój samolot odleci bez ciebie, na czas trwania remontu (od 29 lipca do drugiej połowy sierpnia) warto rozważyć alternatywne środki transportu.

Najbardziej niezawodnym sposobem dotarcia pod sam terminal pozostają pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM) oraz Kolei Mazowieckich (KM). Torowisko podjeżdża bezpośrednio pod halę odlotów, całkowicie omijając korki na Żwirki i Wigury. Jeśli musisz dojechać na lotnisko własnym autem, taksówką lub autobusem, do standardowego czasu dojazdu dodaj co najmniej 30–45 minut zapasu.

Szczególną uwagę zwróć na wyjazd w dniach 4–6 sierpnia. Jeśli planujesz powrót z wakacji lub odbiór kogoś z lotniska na początku sierpnia, ze względu na zamknięcie tunelu pod rondem Jana Szala wyjazd ze strefy terminala w stronę centrum Warszawy może zająć kilkadziesiąt minut. Warto pamiętać, że przy takim natężeniu ruchu każdy dodatkowy incydent potęguje chaos – niedawno na Lotnisku Chopina znów musiały wejść do akcji służby, co oznaczało ewakuację i możliwe opóźnienia oraz zablokowanie części dróg dojazdowych.

Rozpoczynający się urlop ma być czasem relaksu. Szkoda byłoby zacząć go od nerwowego spoglądania na zegarek w stojącej w korku taksówce.