
Czy lotnisko w Radomiu wreszcie zaczyna odbijać się od dna? Najnowsze dane pokazują rekordowy czerwiec i wzrost liczby pasażerów o 22 proc. rok do roku. Z portu Warszawa-Radom skorzystało ponad 16,1 tys. podróżnych, co jest najlepszym miesięcznym wynikiem w historii lotniska. To wciąż liczby nieporównywalne z warszawskim Okęciem, ale po latach krytyki są pierwsze sygnały poprawy.
Lotnisko Warszawa-Radom zanotowało rekordowy czerwiec. Jak poinformowały Polskie Porty Lotnicze, port obsłużył ponad 16 tys. pasażerów. Dla porównania, Lotnisko Chopina w Warszawie obsługuje średnio około 75 tys. podróżnych dziennie. Skala pozostaje więc zupełnie inna, ale dla Radomia to ważny sygnał, że ruch lotniczy zaczyna rosnąć. Szczególnie że port wzbogacił ofertę o nowe połączenia i przyciągnął loty, które nie zmieściły się na zatłoczonym Okęciu.
Rekord lotniska w Radomiu. Ponad 16 tysięcy pasażerów w miesiąc
Czerwiec 2026 roku okazał się najlepszym miesiącem od momentu otwarcia lotniska po rozbudowie. Z danych Polskich Portów Lotniczych wynika, że z usług portu skorzystało 16,1 tys. osób. To wynik o około 22 proc. lepszy niż przed rokiem. W tym samym czasie wykonano 108 cywilnych operacji lotniczych, a dodatkowo obsłużono 12 lotów w segmencie General Aviation.
Największe zainteresowanie przyciągnęły kierunki wakacyjne. Z Radomia można obecnie polecieć między innymi do:
Zobacz także
Dreamliner poleciał do Madagaskaru. Radom przejął część ruchu z Okęcia
Jednym z najgłośniejszych wydarzeń czerwca był pierwszy start Boeinga 787-9 Dreamliner z radomskiego lotniska. Samolot włoskiej linii Neos zabrał pasażerów na egzotyczną wyspę Nosy Be u wybrzeży Madagaskaru. Lot odbył się z Radomia, ponieważ w dogodnym terminie zabrakło miejsca na Lotnisku Chopina.
Port będzię pełnił rolę zapasowego lotniska dla Warszawy. Rafał Siankowski, pełniący obowiązki dyrektora lotniska, powiedział w oficjalnym komunikacie: "Dobrze rozumiemy swoją rolę. Gdy w kolejnych tygodniach ruch lotniczy będzie się nasilać, my zapewniamy podróżnym dogodną alternatywę". Dobrym przykładem jest połączenie do Hurghady, które zostało przeniesione z Okęcia i pozostanie w Radomiu do początku września.
Najnowsza strategia lotniska Warszawa-Radom. Co wydarzy się do 2030 roku?
Polskie Porty Lotnicze nie zamierzają opierać przyszłości portu wyłącznie na wakacyjnych czarterach. W lutym zaprezentowano najnowszą strategię lotniska Warszawa-Radom do 2030 roku. Zakłada ona rozwój kilku obszarów działalności jednocześnie.
Plan obejmuje:
- Rozwój tanich linii lotniczych.
- Obsługę ruchu czarterowego.
- Rozbudowę segmentu cargo.
- Rozwój usług MRO związanych z obsługą techniczną samolotów.
- Szkolenia lotnicze i General Aviation.
Powód jest prosty. Strata lotniska rosła z roku na rok i według prognoz może przekroczyć 50 mln zł w 2026 roku. PPL liczy jednak, że zwiększenie liczby pasażerów oraz nowe źródła przychodów pozwolą stopniowo poprawiać wyniki. W 2025 roku port obsłużył 95 tys. pasażerów, a prognoza na ten rok zakłada wzrost do około 120 tys.






