
Dawno nie widziałem nic bardziej polskiego. Gwiazdor disco polo, Skolim załatwił dyspensę od lokalnego proboszcza na grilla w Nowym Targu. Wierni, którzy chcą zjeść kiełbasę sygnowaną wizerunkiem "króla latino" muszą jednak spełnić jeden patriotyczny warunek.
Nic bardziej polskiego już dzisiaj nie zobaczysz. Skolim, obecnie najbardziej popularny gwiazdor disco polo, uzyskał specjalną dyspensę od lokalnej parafii by goście na jego grillu mogli w piątek jeść kiełbasy sygnowane jego twarzą. A to wszystko ku chwale ojczyzny.

Gwiazdor disco polo i zaradny biznesmen
31 lipca 2026 roku w Nowym Targu odbywa się "Grill u Skolima", samozwańczego króla polskiego Latino, który jest również bardzo skutecznym biznesmenem. Słynna stała się na przykład jego własna stacja benzynowa, na której zarabia na najtańszym paliwie w Polsce. Podczas imprezy goście częstowani będą bezpłatnie niedawno wypuszczonymi do sprzedaży kiełbasami, kaszankami jak i lodami sygnowanymi wizerunkiem gwiazdy disco polo.
To zresztą kolejny dowód na to, że disco polo to dochodowy biznes. Stawki czołowych wykonawców tego gatunku od lat robią wrażenie.
Zobacz także
Kiełbasa Skolima i dyspensa od proboszcza
U niektórych pojawić się może jednak jedno "ale". Dlaczego gwiazdor, który w wypowiedziach i swoich działaniach nawiązuje do patriotyzmu i tradycji, może karmić ludzi potrawami mięsnymi w piątek. Zwyczajowo przecież właśnie w ten dzień katolicy powinni pościć.
Spokojnie, za muzycznym przedsiębiorcom stoi również sam Kościół. Choć teksty jego piosenek odbiegają od pobożnych (wystarczy włączyć pierwszy z brzegu kawałek), goście imprezy, na prośbę organizatorów, otrzymali dyspensę od proboszcza lokalnej parafii.
"Wiemy, że piątek to dzień postny, ale jest możliwość dyspensy - i na prośbę organizatorów KS. Wicedziekan Zbigniew Płachta Proboszcz Parafii Świętej Katarzyny udziela dyspensy - jako czyn zastępczy należy odmówić dowolną modlitwę w intencji naszej Ojczyzny" – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na profilu artysty na Instagramie.
Jak więc czytamy, by uzyskać dyspensę na kiełbasę Skolima, wierni muszą w zamian pomodlić się za ojczyznę.
Bardziej "polsko" się nie da. Disco polo, grill i Kościół
Czy można wyobrazić sobie coś bardziej polskiego niż ta sytuacja? Gwiazdor disco polo (z niewybrednymi tekstami w swoich kawałkach), który przed występami często klękał i by zrobić znak krzyża, uzyskał dyspensę od lokalnego proboszcza na grilla z własnymi kiełbasami. To wszystko zwieńczone modlitwą za ojczyznę. Wydaje mi się, że ciężko to przebić.
Nie pierwszy raz zresztą artysta wychodzi poza estradę i zabiera głos w sprawach publicznych. Skolim wypowiadał się m.in. na temat budżetu państwa i tłumaczył, jak jego zdaniem rozruszać polską gospodarkę.
Czy podoba Ci się, że artyści tworzą własne marki produktów poza muzyką?
2 odpowiedzi






