
Polska właśnie zrobiła kolejny krok w kierunku budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały zarządzanie placem budowy amerykańskiej firmie Bechtel, która od tej chwili będzie odpowiadać za koordynację prac przy jednej z najważniejszych inwestycji w kraju. Decyzja może budzić emocje, bo kluczowy etap projektu trafia w ręce zagranicznego wykonawcy. Rząd zapewnia, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem.
Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu staje się miejscem, gdzie wieloletnie plany zaczynają zamieniać się w rzeczywistość. Amerykańska firma Bechtel przejęła kontrolę nad terenem liczącym ponad 330 hektarów. Równocześnie Budimex rozpoczął roboty ziemne. Przed inwestorem kolejne ważne etapy, które mają doprowadzić do rozpoczęcia budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w 2028 roku i uruchomienia pierwszego reaktora w 2036 roku.
Amerykanie przejęli plac budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Pierwsze roboty już trwają
Przekazanie terenu to coś więcej niż formalność. Amerykańska firma Bechtel odpowiada teraz za zarządzanie placem budowy, nadzór nad prowadzonymi pracami i przede wszystkim współpracę z podwykonawcami. Na miejscu rozpoczęły się już przygotowania, które mają stworzyć zaplecze pod największą inwestycję energetyczną w Polsce.
Pierwszym wykonawcą robót ziemnych został Budimex. Kontrakt o wartości blisko 209 mln zł netto obejmuje niwelację terenu, budowę dróg tymczasowych, systemów odwodnienia i oczywiście przygotowanie infrastruktury technicznej. Powstaną też place składowe, zaplecze socjalne, magazyny i warsztaty. Według Polskich Elektrowni Jądrowych na placu pracuje już teraz ponad 200 osób, a zatrudnienie będzie systematycznie rosło.
Atom ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski. Rząd wskazuje kluczowe terminy
Elektrownia powstanie w technologii AP1000 dostarczanej przez amerykański Westinghouse. Zaplanowano budowę trzech reaktorów o łącznej mocy 3750 MW. Po zakończeniu inwestycji energia z obiektu ma trafiać nawet do około 12 milionów odbiorców, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne Polski i ograniczając zależność od importowanych surowców.
Minister energii Miłosz Motyka podkreślił podczas uroczystości, że przedsięwzięcie ma strategiczne znaczenie dla kraju. Jak mówił, inwestycja ma zapewnić bezpieczne dostawy energii i stworzyć nowe możliwości rozwoju dla polskiego przemysłu. Zgodnie z harmonogramem pierwszy beton jądrowy (osłonowy) ma zostać wylany w 2028 roku, a pełne uruchomienie elektrowni planowane jest na 2038 rok.
Zobacz także
Ponad 1,2 mld zł dla polskich firm. Stery inwestycji w atom przejęła amerykańska firma
Choć zarządzanie inwestycją powierzono Bechtelowi, projekt angażuje również setki krajowych przedsiębiorstw. Polskie Elektrownie Jądrowe poinformowały, że od 2020 roku podpisano około 475 umów z polskimi firmami o łącznej wartości przekraczającej 1,2 mld zł. Wśród nich znalazło się 77 przedsiębiorstw z Pomorza, które realizują kontrakty warte około 370 mln zł.
Najbliższe miesiące pokażą, czy ambitny harmonogram prac uda się utrzymać. Na razie ciężar odpowiedzialności za organizację placu budowy spoczywa na amerykańskim Bechtelu, a polskie firmy odpowiadają za realizację kolejnych prac w terenie. Dla jednych to naturalny wybór przy tak skomplikowanej inwestycji, dla innych sygnał, że kluczowy etap budowy strategicznej elektrowni został powierzony zagranicznemu partnerowi.
Czy przekazanie placu budowy amerykańskiej firmie to dobra decyzja?
1 odpowiedzi






