
Takiego widoku w Gdyni dawno nie było. W niedzielny wieczór z hali PGZ Stoczni Wojennej wysunął się ogromny kadłub okrętu. Chwilę później został podświetlony, dzięki czemu jego sylwetkę mogli zobaczyć już wszyscy okoliczni mieszkańcy. Powstaje jednostka, która ma stać się jednym z najważniejszych okrętów polskiej floty.
Mowa o ORP Wicher, pierwszej fregacie programu "Miecznik". W środę 12 sierpnia jednostka przejdzie uroczysty chrzest i otrzyma swoje imię. Ceremonia rozpocznie się o godz. 11:30 w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Następnego dnia zaplanowano wodowanie. Operacja będzie wymagała wykorzystania specjalnej barki półzanurzalnej, na którą zostanie przetransportowany kadłub.
ORP Wicher zaprezentowany w Gdyni. Wielkie wodowanie coraz bliżej
W niedzielę 9 sierpnia w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni rozpoczęła się operacja związana z przygotowaniem ORP Wicher do wodowania. Gotowy kadłub został częściowo wyprowadzony z hali i podświetlony. Teraz przed stoczniowcami najtrudniejsza część zadania. Okręt trzeba bezpiecznie przetransportować w rejon nabrzeża, a następnie umieścić na barce półzanurzalnej.
Do transportu wykorzystywana jest platforma SPMT, czyli ogromny samojezdny transporter modułowy. Po ustawieniu kadłuba na barce zostanie ona przemieszczona w miejsce właściwego wodowania. Następnie zacznie się zanurzać. W pewnym momencie wyporność sprawi, że ORP Wicher sam uniesie się na wodzie. Dopiero wtedy do akcji wkroczą holowniki. Całość wygląda efektownie, ale dla stoczniowców to przede wszystkim precyzyjna operacja wymagająca dokładnego przygotowania.
Program "Miecznik" zmieni polską flotę. Na pokładzie będzie potężne uzbrojenie
ORP Wicher powstaje na bazie brytyjskiego projektu Arrowhead 140 firmy Babcock. Fregata będzie miała około 138-140 metrów długości i wyporność około 5,7 tys. ton. Na jej pokładzie znajdą się radary i sonary, systemy rozpoznania oraz uzbrojenie pozwalające wykonywać wiele różnych zadań. Jednostka będzie mogła działać na Bałtyku, ale również uczestniczyć w operacjach NATO na dalszych akwenach.
Mieczniki mają otrzymać pociski przeciwlotnicze CAMM i CAMM-ER, przeciwokrętowe NSM, armatę OTO Melara Super Rapid kalibru 76 mm oraz systemy do zwalczania okrętów podwodnych. Na fregatach znajdą się też pionowe wyrzutnie Mk 41. Jednostki będą dysponować lądowiskiem i hangarem dla śmigłowca. Ich zadaniem będzie m.in. ochrona szlaków żeglugowych, infrastruktury energetycznej, innych okrętów oraz wykonywanie zadań w ramach Stałych Zespołów Okrętów NATO.
Zobacz także
15 miliardów złotych na trzy fregaty. Polska Marynarka Wojenna wraca na morze
Umowa podpisana w 2021 r. była początkowo warta około 8 mld zł. Kolejne aneksy zwiększyły jej wartość do około 15 mld zł. W ramach programu powstają trzy jednostki: ORP Wicher, ORP Burza i ORP Huragan. Mają zastąpić wysłużone fregaty typu Oliver Hazard Perry, czyli ORP Gen. Tadeusz Kościuszko i ORP Gen. Kazimierz Pułaski.
Początkowo "Miecznik" miał oznaczać znacznie mniejsze okręty patrolowe lub korwety o wyporności około 2 tys. ton. Ostatecznie Polska zdecydowała się na fregaty ponad trzykrotnie cięższe, znacznie bardziej uniwersalne i zdolne do długotrwałego działania. ORP Wicher ma być pierwszym z trzech takich okrętów. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, kolejne jednostki dołączą w następnych latach.
Czy ORP Wicher rzeczywiście zmieni sytuację na Bałtyku?
2 odpowiedzi






