Uprawa tytoniu.
Przedstawiciele organizacji pracodawców, związków zawodowych, handlu i rolnictwa apelują: rząd musi wrócić do dialogu i mapy akcyzowej. Fot. Sergey Kolesnikov/Shutterstock.

Historia po raz kolejny zatacza koło. Nieprzemyślane skoki stawek akcyzowych doprowadziły do wysypu podróbek i przemycanego towaru ze Wschodu, pozbawiając budżet państwa miliardowych wpływów. Wyjaśniamy, dlaczego branża żąda powrotu do dialogu.

REKLAMA

Polska od lat zajmuje pozycję lidera w Unii Europejskiej pod względem produkcji gotowych wyrobów tytoniowych oraz drugie miejsce w uprawie liścia tytoniu. Aż 85 proc. rodzimej produkcji trafia na eksport, co zaspokaja 40 proc. unijnego zapotrzebowania. Co więcej, w 2025 roku branża wpłaciła do budżetu państwa 33,6 miliarda złotych z tytułu akcyzy, stanowiąc 6 proc. wszystkich wpływów podatkowych kraju.

Mimo tak strategicznego znaczenia dla gospodarki sektor mierzy się z potężnym kryzysem wywołanym decyzjami Ministerstwa Finansów.

Złamana umowa społeczna

Na czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele handlu, rolnictwa i branży tytoniowej mówili wprost: została złamana umowa społeczna. W 2022 roku rząd ustanowił tzw. mapę akcyzową – przewidywalny, 5-letni plan podwyżek podatku na poziomie 10 proc. rocznie, co dawało firmom stabilność inwestycyjną.

Jednak w 2024 roku Ministerstwo Finansów jednostronnie zmieniło zasady gry, drastycznie podnosząc stawki: na papierosy do 25 proc. w 2025 r. oraz po 15 proc. w latach 2026 i 2027.

Eksperci alarmują, że decyzja ta wywołała klasyczny efekt tzw. Krzywej Laffera – drastyczne podwyżki zamiast, zwiększyć dochody państwa, zepchnęły konsumentów do nielegalnego kanału sprzedaży. Ostrzegano przed tym już w 2024 roku.

Szara strefa puka do dwucyfrowych poziomów

Z najnowszego badania pustych paczek (Empty Pack Study), prowadzonego od ponad 25 lat przez Instytut Almares w 70 miastach Polski, płyną niepokojące wnioski. Udział nielegalnych papierosów wzrósł z 4,4 proc. w III kwartale 2023 r. do aż 9,7 proc. w I kwartale 2026 r., niemal podwajając swoją skalę.

W ciągu pierwszych 7 miesięcy 2026 roku sprzedaż legalnych papierosów spadła o 10 proc. rok do roku, a produkcja przemysłowa wyrobów tytoniowych skurczyła się o blisko 13 proc. Wskaźnik szarej strefy cofa się o 7 lat.

Mieliśmy wypracowany kompromis, współpraca przynosiła efekty. Z 20 proc. szarej strefy zeszliśmy do 5 proc. Racjonalna relacja między administracją skarbową a przedsiębiorstwami przynosi najlepsze efekty. Dzisiaj ten kompromis został poważnie naruszony. To wynika z braku dialogu.

Łukasz Bernatowicz

Federacja Przedsiębiorców Polskich

Resort finansów szacował, że zmieniona akcyza przyniesie w 2025 roku 37,1 mld zł wpływów. Ostatecznie wpłynęło 33,6 mld zł – czyli o 3,5 miliarda złotych mniej niż zakładano.

Przemyt płynie z Białorusi w skali przemysłowej

Głównym źródłem nielegalnych wyrobów pozostają przemyt z Białorusi tzw. illicit whites – nielegalne wyroby produkowane na masową skalę w zagranicznych fabrykach nastawionych wyłącznie na przemyt. Produkty te, pozbawione jakiejkolwiek kontroli jakości, często zawierają niebezpieczne substancje, w tym opiłki metalu, drobinki szkła, a nawet ślady kału.

Różnica w cenie ma ogromną wagę. Najtańsza legalna paczka papierosów kosztuje ok. 25 zł, gdy tańszy zamiennik można dostać nielegalnie w przedziale 9-10 zł.

Przykład zwiększenia akcyzy nie był poparty żadną analizą. Odejście od tej mapy wynika z tego, że ktoś tak powiedział i policzono prosty przychód. Nikt nie wziął pod uwagę elementu, że podwyższenie akcyzy przełoży się na cenę produktu, ani, że w całej gospodarce rosną ceny. Wiadomo było, jak to się skończy.

Mariusz Zielonka

Główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

Osiągnięty stan faktyczny uderza nie tylko w finanse publiczne, ale i w lokalną przedsiębiorczość. Polska Izba Handlu wskazuje, że wyroby tytoniowe odpowiadają nawet za 20 proc. obrotu małych, niezależnych sklepów spożywczych. Odpływ klientów do szarostrefowych handlarzy pozbawia je przychodów i przyspiesza ich likwidację. Uczciwi przedsiębiorcy muszą przestrzegać wyśrubowanych norm i przepisów. Oni kontrybuują do budżetu, ale są w tej sytuacji pod kreską, przegrywając z przemytnikami, którzy na naszych przepisach tylko korzystają.

– Zabija to lokalny handel, przedsiębiorczość – mówi Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu. Dodaje, że to również dotyka kwestii zdrowotnej. W sklepach jest obecna kontrola wieku nabywców, a przestępcy nie są do tego zobowiązani.

Dramat plantatorów

W Polsce funkcjonuje ok. 3 tysiące gospodarstw uprawiających tytoń (ok. 20–21 tys. ton rocznie), głównie na słabych glebach IV i V klasy, gdzie inne uprawy są nieopłacalne. Wygaszanie dopłat unijnych w połączeniu ze spadkiem popytu na legalny surowiec stawia pod znakiem zapytania przyszłość tych rodzin.

Cały sektor – od plantacji, przez przetwórstwo i fabryki (zatrudniające bezpośrednio ok. 6 tys. osób), po usługi powiązane – daje utrzymanie nawet pół milionowi Polaków. To złożony łańcuch dostaw, którym podwyżki akcyzy szarpnęły. Polska jest jednym z przodujących producentów tytoniu w Europie, eksport naszych wyrobów warty jest ok. 3 mld euro.

Tytoń uprawia się na słabych glebach, klasy 4 i 5. Tylko jego uprawy na nich się opłacają. Dopłaty unijne również pomagały, ale to już ostatni rok dopłat do kilograma tytoniu. Teraz będą zdani na siebie.

Krzysztof Andruszkiewicz

Doradca i ekspert Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie oraz Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu w Grudziądzu

Przedstawiciele organizacji pracodawców (BCC, Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, WEI) oraz związków zawodowych i handlu apelują do rządu o opamiętanie.

Czego chce branża?

Na konferencji opublikowano postulaty o natychmiastowe zamrożenie planowanych podwyżek akcyzy na rok 2027 oraz powrót do przewidywalnej polityki podatkowej w ramach Rady Dialogu Społecznego. Wystosowano łącznie 6 punktów:

  1. Zamrożenie podwyżek akcyzy na 2027 r.
  2. Powrót do mapy akcyzowej od 2028 roku.
  3. Systemowa walka z szarą strefą.
  4. 6-miesięczne vacatio legis i dialog z branżą.
  5. Uwzględnienie wiodącej roli Polski w produkcji wyrobów tytoniowych.
  6. Regulacje uwzględniające realia całego łańcucha dostaw.

Jak podkreślają eksperci, bez racjonalnego podatku i bezwzględnej walki z przestępczością gospodarczą stracą wszyscy: budżet, polscy przedsiębiorcy oraz zdrowie konsumentów.