
Wybierasz się w ten weekend w polskie góry, a przede wszystkim nad Morskie Oko? Możesz trafić w sam środek kolejnej odsłony konfliktu o fasiągi. W sobotę na trasie do Morskiego Oka ma odbyć się protest aktywistów, a fiakrzy właśnie wystosowali apel do policji i turystów. Ostrzegają przed zachowaniem protestujących i proszą, by w pobliżu koni nie dochodziło do gwałtownych gestów, krzyków ani prób płoszenia zwierząt.
Sprawa jest poważna, bo w sobotę na trasie do Morskiego Oka wozy konne mają normalnie przewozić turystów. Tego samego dnia, na tej samej drodze spotkają się osoby korzystające z fasiągów i aktywiści domagający się ich likwidacji. Organizacje prozwierzęce chcą zastąpienia koni pojazdami elektrycznymi. Fiakrzy odpowiadają, że protest może stworzyć zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
Protest pod Morskim Okiem. Konflikt aktywistów z fiakrami o konie nabiera tempa
Sobotni protest to kolejny punkt zapalny w sporze o transport konny w Tatrach. Aktywiści od lat przekonują, że konie pod Morskim Okiem są przeciążane i przemęczane.
Tym razem obrońcy praw zwierząt domagają się nie tylko likwidacji przewozów konnych. Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt zapowiedzieli, że chcą sami rozpocząć działalność przewozową na trasie, a następnie doprowadzić do zastąpienia fasiągów pojazdami elektrycznymi.
Fiakrzy nie zamierzają jednak składać broni. W swoim apelu przypomnieli o wcześniejszych wydarzeniach i zwrócili się do policji o zapewnienie bezpieczeństwa. "Nie doprowadźcie swoją nieodpowiedzialnością do tragedii na szlaku" – napisali, apelując do aktywistów o zaprzestanie krzyków i wymachiwania rękami przed końmi.
Konie na trasie do Morskiego Oka. Od września turystów czekają zmiany
Od 1 września konie z Morskiego Oka mają wozić turystów z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. To około 2,9 km zamiast dotychczasowych 6,9 km. Dalej odwiedzających mają przewozić pojazdy elektryczne. Tatrzański Park Narodowy traktuje to rozwiązanie jako pilotaż, który ma pomóc ustalić przyszłe zasady funkcjonowania transportu.
Zainteresowanie elektrycznym transportem jest duże. TPN ma obecnie cztery e-busy i szuka dostawcy kolejnych 16 pojazdów. W 2025 r. skorzystało z nich 26 479 osób, a od początku 2026 r. do końca lipca było to 15 818 pasażerów. W lipcu wiele kursów do Włosienicy było wypełnionych w ponad 95 proc., a na najpopularniejsze przejazdy bilety trzeba było rezerwować nawet dwa tygodnie wcześniej.
Zobacz także
Koniec fasiągów pod Morskim Okiem. Liczby komplikują spór o konie
Czy to oznacza rychły koniec fasiągów pod Morskim Okiem? Na razie nie. Zgodnie z planem konie nadal mają pracować na krótszym odcinku trasy. Jednocześnie zwierzęta regularnie przechodzą badania weterynaryjne i ortopedyczne. W tegorocznych badaniach nie przeszły ich tylko 2 spośród 282 koni.
Wcześniejsze postępowania prokuratorskie nie potwierdziły zarzutów o przeciążanie zwierząt, a Główny Lekarz Weterynarii wskazuje, że przewozy zaprzęgami są legalne przy zachowaniu zasad dobrostanu koni.
Aktywiści chcą całkowitego odejścia transportu konnego w górach, a fiakrzy bronią swojego sposobu pracy. Dodatkowo działalność DIOZ jest przedmiotem śledztwa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, dotyczącego m.in. zarzutów związanych z odbieraniem zwierząt. Jeśli wybierasz się w sobotę na szlak do Morskiego Oka to konflikt o fasiągi będzie równie widoczny jak Tatry.
Czy konie powinny nadal wozić turystów do Morskiego Oka?
... odpowiedzi






