
Co takiego wie Przemysław Kral, że jego zeznania mogą być dla prokuratury warte więcej niż setki stron dokumentów? Były szef Zondacrypto ma współpracować ze śledczymi i liczyć na złagodzenie kary. Jeśli zacznie mówić o kulisach działalności giełdy, śledztwo może wejść na zupełnie nowy poziom.
Według ustaleń Onetu Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach. Prokuratura ma szacować straty klientów Zondacrypto na co najmniej 2,4 mld zł. Media informują, że były szef giełdy od miesięcy negocjuje swój status procesowy za pośrednictwem mecenasów Romana Giertycha i Jacka Dubois. Wcześniej TVP Info informowało, że Kral rozpoczął składanie wyjaśnień i może ubiegać się o status małego świadka koronnego.
Kral zaczyna sypać. Prokuratura czeka na szczegóły finansowych powiązań
Jak informują media, Przemysław Kral od Zondacrypto ma liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary w zamian za ujawnienie informacji dotyczących innych osób oraz okoliczności popełnienia przestępstwa. Śledczy, poza słowami Krala, mogą otrzymać kluczowe wiadomości, które mogą je potwierdzić. Sam fakt współpracy i jej zakres nie został jednak oficjalnie szczegółowo przedstawiony przez prokuraturę.
Lista potencjalnych wątków jest długa. W materiałach medialnych pojawiają się między innymi wpłaty 450 tys. zł na fundację Instytut Polski Suwerennej związaną ze Zbigniewem Ziobrą oraz około 300 tys. zł dla fundacji Dobry Rząd związanej z Przemysławem Wiplerem. Zondacrypto sponsorowała także wydarzenia i przedsięwzięcia związane ze środowiskiem prawicowym, w tym CPAC w Jasionce. Właśnie te przepływy pieniędzy mogą teraz stać się jednym z najważniejszych tematów dla śledczych.
Zobacz także
Zondacrypto, politycy i pieniądze. Wątków jest znacznie więcej niż się wydaje
Sprawa nabrała dodatkowego ciężaru po publikacji wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i "Superwizjera" TVN24 dotyczącego Radosława Piesiewicza. Według ustaleń dziennikarzy prezes PKOl miał otrzymać od Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tys. euro, czyli około 172 tys. zł według ówczesnego kursu. Piesiewicz potwierdził, że zegarek otrzymał, ale twierdzi, że zapłacił za niego Kralowi gotówką, w ratach.
Pojawiają się również kontakty dotyczące UOKiK, wyjazdy do Monako, bilety na mecze oraz współprace sponsorskie Zondacrypto ze sportem. Według ustaleń medialnych UOKiK już we wrześniu 2025 r. kontaktował się z ABW w sprawie działalności giełdy i przepływów finansowych.
Ofiary Zondacrypto nie mogły wypłacić pieniędzy. Kral posiada kluczowe informacje
Giełda upadła w kwietniu 2026 r., a ofiary Zondacrypto mieli problemy z wypłatą środków. Prokuratura bada, czy platforma była wykorzystywana do wyłudzania pieniędzy i transferowania części środków na prywatne konta osób zarządzających. Według informacji Onetu straty klientów zostały oszacowane na minimum 2,4 mld zł. Mechanizm działania giełdy pozostaje jednym z najważniejszych elementów śledztwa.
Były szef Zondacrypto może znać szczegóły dotyczące finansów firmy, jej kontrahentów i relacji z osobami spoza biznesu kryptowalutowego. Na razie wiele informacji pochodzi z ustaleń medialnych, a część osób, których nazwiska pojawiają się w publikacjach, zaprzecza zarzutom lub przedstawia własną wersję wydarzeń. Jeśli Kral zacznie sypać, prokuratura może dostać materiał, na który czekała od miesięcy.
Czy zeznania Krala doprowadzą do przełomu w sprawie Zondacrypto?
... odpowiedzi






