Mężczyźni na szkoleniu wojskowym.
Wojsko szuka podoficerów wśród cywilów. Mundur jest coraz bardziej kuszący Fot. PeopleImages/shutterstock

Nikt nie chce dziś ryzykować zmiany pracy w ciemno. A co, jeśli nowy zawód oznaczałby mundur, ale też konkretną specjalizację, szkolenie i możliwość rozpoczęcia kariery w Wojsku Polskim? Armia właśnie otwiera taką drogę dla nas, czyli dla cywilów.

REKLAMA

Wojsko Polskie przygotowało na 2027 rok 1228 miejsc dla kandydatów do szkół podoficerskich. Nabór obejmuje pięć szkół w całej Polsce, a kandydaci mogą wybierać między specjalnościami związanymi m.in. z lotnictwem, cyberbezpieczeństwem, logistyką, łącznością, ratownictwem i bezzałogowymi systemami. Nawet nie trzeba wcześniej być żołnierzem.

Wojsko szuka podoficerów wśród cywilów. Armia przygotowała ponad 1200 miejsc

Armia coraz mocniej nie otwiera, a zdejmuje drzwi dla osób, które rozważają służbę wojskową. W 2027 roku pięć szkół podoficerskich będzie mogło przyjąć łącznie 1228 kandydatów. Najwięcej miejsc przygotowała Szkoła Podoficerska Sił Powietrznych w Dęblinie, bo aż 690. Dalej są szkoły w Poznaniu z 223 miejscami, Zegrzu i Grupie po 120 oraz Ustce z 75 miejscami.

Mamy przełom w polskiej armii? Zapotrzebowanie na nowych podoficerów rośnie, a razem z nim rozszerza się lista potrzebnych specjalistów. W Poznaniu przewidują między innymi 36 miejsc w kryptologii, 20 w cyberbezpieczeństwie i 35 w ratownictwie medycznym. Dęblin stawia przede wszystkim na specjalistów technicznych. Aż 620 z 690 miejsc przypadnie grupie inżynieryjno-lotniczej.

Wojsko Polskie potrzebuje specjalistów. Możesz dostać szansę na nową karierę

Koniec z marnowaniem talentów w armii. Oferta została przygotowana również dla osób, które mają konkretne umiejętności zdobyte poza wojskiem. Szczególnie poszukiwani mają być kandydaci z wykształceniem technicznym. Swoje miejsce mają znaleźć też osoby, które potrafią ratować ludzkie życie i uwaga... grać na instrumentach. Warunek jest jeden. Musisz mieć co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe.

Wojsko Polskie nie chce przyjmować kandydatów automatycznie. Najpierw musisz złożyć wniosek za pośrednictwem Wojskowego Centrum Rekrutacji, przejść badania lekarskie i psychologiczne, a później przystąpić do postępowania rekrutacyjnego. Sprawdzą twoje oceny ze świadectwa szkoły średniej, sprawność fizyczną, znajomość języka angielskiego oraz wynik rozmowy kwalifikacyjnej.

Polska armia potrzebuje specjalistów. Są nawet miejsca dla przyszłych pilotów Apache

Oprócz tego, że MON pokazał nowe limity przyjęć, uwagę zwracają konkretne specjalizacje. Dęblin po raz drugi prowadzi nabór kandydatów na pilotów wojskowych śmigłowców. Przygotowano 10 miejsc. Jeżeli zakwalifikujesz się do szkolenia masz być przygotowywany między innymi do pilotowania śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache.

Wojsko szuka pracowników również poza lotnictwem. W Ustce możesz szkolić się między innymi w specjalnościach przeciwlotniczych i radiotechnicznych. W Grupie przygotowano miejsca dla techników, logistyków, ratowników medycznych i pielęgniarek. Z kolei szkoła SONDA w Zegrzu potrzebuje osób zajmujących się systemami łączności i informatyką. Terminy naboru zależą od szkoły i konkretnej specjalności, a pierwsze postępowania kończą się już 4 grudnia 2026 roku. Jeśli myślisz aktualnie o zmianie zawodu i chcesz od razu zostać podoficerem, nie warto odkładać decyzji na ostatnią chwilę.

Sonda

Czy rozważasz służbę w Wojsku Polskim jako podoficer?

... odpowiedzi