
Sinsay uruchamia marketplace i po raz pierwszy wpuszcza na swoją platformę zewnętrznych sprzedawców. Marka należąca do Grupy LPP chce w ten sposób szybko poszerzyć ofertę. W 2027 roku liczba dostępnych produktów ma przekroczyć 100 tysięcy.
Na platformie poza asortymentem Sinsay pojawią się produkty innych firm. W pierwszej kolejności marka stawia na kosmetyki, zabawki, obuwie, artykuły do domu i akcesoria.
Sinsay uruchamia marketplace. Oferta przekroczy 100 tys. produktów
Marketplace będzie działał w zamkniętym modelu. Sinsay zamierza sam wybierać partnerów oraz sprawdzać ich produkty. Pod uwagę będą brane m.in. jakość i bezpieczeństwo towarów, dostępność produktów, terminowość dostaw oraz możliwości integracji technologicznej.
Kwestia bezpieczeństwa asortymentu nie jest w przypadku sieci tematem abstrakcyjnym – w grudniu 2025 roku Sinsay z pilnym apelem do klientów wycofywał ze sprzedaży kubek, który mógł nie spełniać norm kontaktu z żywnością.
– Uruchomienie marketplace to naturalny krok w rozwoju Sinsay. Chcemy skalować markę w oparciu o to, co już zbudowaliśmy. Dla partnerów handlowych oznacza to dostęp do silnej marki, rosnącej bazy klientów oraz zaplecza Grupy LPP w obszarze technologii, logistyki i omnichannel, które daje im gotowe środowisko do rozwijania sprzedaży. Dla nas to sposób na poszerzanie oferty i wzrost bez uzależniania się wyłącznie od własnego asortymentu i sieci salonów. Zyskujemy dzięki temu nowe źródło przychodów dla Sinsay i dla całej Grupy LPP – skomentował Mikołaj Wezdecki, wiceprezes zarządu LPP, cytowany przez portal dlahandlu.pl.
Jak podkreśla Dawid Choczyński, dyrektor marketplace Sinsay, firma chce zachować kontrolę nad jakością oferty. Dlatego partnerzy będą wybierani pod kątem dopasowania do marki i możliwości uzupełnienia jej dotychczasowego asortymentu. Wśród potencjalnych sprzedawców znajdą się zarówno duże marki, jak i mniejsze, wyspecjalizowane firmy.
To odpowiedź na rynek, na którym o uwagę klienta walczą już nie tylko sieciówki. Chińskie platformy zdominowały polski e-commerce, a TikTok Shop czeka na podbój Polski, próbując połączyć modę impulsywną, elektronikę i artykuły do domu w jednej aplikacji. W segmencie stacjonarnym presja rośnie równie szybko – przykładem choćby sklep Shockprice, który wchodzi na polski rynek z szeroką ofertą od odzieży, przez obuwie, po zabawki i produkty do domu.
Zobacz także
Plany ekspansji na 2027 rok i obsługa logistyczna przez LPP Logistics
Sprzedawcy otrzymają panel do zarządzania produktami, cenami, dostępnością i zamówieniami. Przy wdrożeniu pomoże im zespół Sinsay, a od strony technologicznej także Silky Coders, software house należący do Grupy LPP.
Firma chce połączyć marketplace z pozostałymi kanałami sprzedaży Sinsay. Klienci będą mogli korzystać m.in. z aplikacji, programu Sinsay Club oraz sieci sklepów stacjonarnych. Sklepy mają pełnić także funkcję miejsc odbioru zamówień.
Michał Laskowski, dyrektor omnichannel Sinsay, wskazuje, że marketplace ma być integralną częścią całego ekosystemu marki. Według niego połączenie sprzedaży internetowej, sklepów, technologii i logistyki pozwoli sprawnie dodawać kolejnych partnerów i rozwijać nowe usługi. Zaplecze stacjonarne rośnie w imponującym tempie ekspansja LPP i 900 nowych sklepów Sinsay sprawiła, że powierzchnia handlowa samej marki przekroczyła 2 mln mkw.
Sinsay ma w planach szybki rozwój platformy. W 2027 roku oferta ma przekroczyć 100 tys. produktów. W tym samym roku marketplace ma wejść także na pierwszy zagraniczny rynek. To spójne z tym, jak LPP prezentuje ambitne plany na kolejne lata: grupa celuje w 30–31 mld zł sprzedaży w 2027 roku.
Od początku 2027 roku część zamówień będzie mogła być realizowana z magazynów LPP za pośrednictwem LPP Logistics. Ma to ułatwić dalsze zwiększanie skali platformy.
Czy kupił(a)byś w Sinsay produkty innych marek (np. buty czy zabawki)?
... odpowiedzi






