Przemarsz wojsk ulicami miasta.
Wojsko wysyła Polakom karty mobilizacyjne. Sprawdź, co oznacza kolor na dokumencie Fot. lukasz_wojcik/shutterstock

Dostałeś dziwny list z wojska, a na dokumencie widzisz kolorowy pasek? Zanim zaczniesz się zastanawiać, czy właśnie ktoś puka do ciebie z wezwaniem do armii, spokojnie. Ten dokument może oznaczać coś zupełnie innego. Jest też jeden szczegół, którego lepiej nie przeoczyć.

REKLAMA

Wojskowe Centra Rekrutacji wysyłają Polakom karty mobilizacyjne. Jest to standardowa procedura prowadzona co roku. Karty otrzymują przede wszystkim żołnierze rezerwy, ale dokument może trafić również do cywilów, których umiejętności mogą być potrzebne armii, m.in. lekarzy, informatyków i logistyków.

Dostałeś kartę mobilizacyjną od wojska? Nie musisz od razu jechać do jednostki

Rezerwiści dostają karty mobilizacyjne przede wszystkim po to, żeby wojsko wiedziało z wyprzedzeniem, gdzie dana osoba ma trafić w razie mobilizacji. Karta jest wydawana w czasie pokoju i potwierdza nadanie przydziału mobilizacyjnego. Dopiero decyzja o mobilizacji lub wybuch wojny uruchamia obowiązek stawienia się w miejscu wskazanym w dokumencie.

Kartę mogą otrzymać cywile posiadający umiejętności ważne dla funkcjonowania państwa i wojska. Mowa m.in. o lekarzach, informatykach, logistykach, a także osobach związanych z energetyką, transportem, łącznością czy administracją. Wojsko Polskie tworzy w ten sposób bazę osób przypisanych wcześniej do konkretnych zadań. Podobne rozwiązania dotyczą także funkcjonariuszy służb mundurowych.

Kolor na karcie mobilizacyjnej zdradza jej przeznaczenie. Każdy z nich oznacza co innego

Dostałeś kartę mobilizacyjną z kolorowym paskiem? Właśnie ten fragment dokumentu może powiedzieć ci, jaki rodzaj przydziału otrzymałeś. Czerwony pasek oznacza przydział dla żołnierza pasywnej rezerwy, który w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wojny ma obowiązek stawić się do czynnej służby w wyznaczonej jednostce. Zielony pasek też dotyczy pasywnej rezerwy, ale wskazuje na powołanie za pomocą karty powołania albo obwieszczenia.

W przypadku niebieskiego paska sprawa wygląda inaczej. Dotyczy on pracowników resortu obrony narodowej oraz innych osób, którym nadano pracowniczy przydział mobilizacyjny. W razie mobilizacji w czasie stanu wojennego lub wojny taka osoba ma stawić się w miejscu wskazanym na karcie i wykonywać pracę na potrzeby wojska. Tak wezmą cię w kamasze? Sam fakt otrzymania karty nie oznacza automatycznego wysłania do wojska.

Wojsko rozsyła karty mobilizacyjne Polakom. Zignorowanie obowiązku może skończyć się więzieniem

Samo otrzymanie dokumentu nie oznacza, że musisz natychmiast stawić się w jednostce. Problem pojawia się wtedy, gdy mobilizacja zostanie ogłoszona, a osoba objęta obowiązkiem nie pojawi się w wyznaczonym miejscu i czasie. Konsekwencje mogą być bardzo poważne. Za niestawienie się grozi kara więzienia wynosząca co najmniej 3 lata. Reguluje to art. 687 Ustawy o obronie Ojczyzny.

Przydział może zostać cofnięty m.in. po przekroczeniu określonego wieku przez żołnierza rezerwy, w związku ze stałym wyjazdem za granicę, uznaniem danej osoby za nieprzydatną do pełnienia określonej funkcji albo prawomocnym skazaniem na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia. Jest też szczególny wyjątek rodzinny. Wychowujesz dziecko poniżej 18. roku życia? Może to mieć wpływ na obowiązek stawienia się. Jeśli więc taki dokument właśnie trafił do twojej skrzynki, przede wszystkim sprawdź jego oznaczenia i treść.

Sonda

Czy dostałeś już kartę mobilizacyjną od Wojska Polskiego?

... odpowiedzi