Samolot transportowy, mapa Polski.
We wschodniej Polsce pojawi się nowa strefa ograniczeń w ruchu lotniczym. Fot. EB Adventure Photography/shutterstock/PAŻP, montaż: INNPoland (zdjęcie poglądowe)

We wschodniej Polsce pojawi się nowa strefa ograniczeń w ruchu lotniczym. Od 10 września w EP R134 w nocy będzie obowiązywał całkowity zakaz lotów, a w ciągu dnia będą mogły latać tylko wybrane statki powietrzne.

REKLAMA

Ograniczenia potrwają do 9 grudnia i sięgną wysokości około 3 km. Strefa została wprowadzona na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Zastąpi obowiązujące obecnie ograniczenie EP R131.

Najostrzejsze zasady będą obowiązywać od zachodu do wschodu słońca. W tych godzinach w EP R134 nie będzie można wykonywać lotów, poza wyjątkami przewidzianymi dla wojska.

Nowa strefa EP R134 wchodzi w życie. Wojsko zamyka niebo nad wschodnią Polską

Zakaz nie dotyczy wojskowych statków powietrznych oraz uzgodnionych z Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwem Komponentu Powietrznego startów i lądowań z lotniska Depułtycze Królewskie pod Chełmem. W nocy przestrzeń objęta ograniczeniem będzie miała status niesklasyfikowanej.

Od wschodu do zachodu słońca przepisy będą łagodniejsze. W strefie będą mogły latać załogowe statki powietrzne, jeśli ich operatorzy spełnią określone wymagania. Konieczne będzie m.in. złożenie planu lotu, korzystanie z działającego transpondera oraz utrzymywanie łączności z odpowiednim organem służb ruchu lotniczego.

Dozwolone będą również loty wojskowe oraz operacje wykonywane na hasło GARDA i ALPHA SCRAMBLE. Bez ograniczeń związanych z tymi zasadami będą mogły działać także statki powietrzne o statusie HEAD, STATE, SAR, HOSP, MEDEVAC i FFR.

Osobne zasady dotyczą cywilnych dronów. Bezzałogowe statki powietrzne będą mogły latać w strefie, pod warunkiem że nie naruszą obszarów ADIZ Białorusi i Ukrainy, czyli stref identyfikacji obrony powietrznej. To istotna różnica w porównaniu z wcześniejszymi ograniczeniami, które potrafiły uziemiać bezzałogowce na całej długości pasa przygranicznego. Równolegle rząd poluzuje przepisy dla dronów, co ma uporządkować sytuację operatorów poza strefami wojskowymi.

W tle trwa też budowa krajowych zdolności antydronowych. Kilka miesięcy temu firma Asseco pokazała polski antydron, a nad wschodnią granicą testowane są kolejne rozwiązania wykrywania i neutralizacji bezzałogowców.

Niektóre loty niespełniające standardowych wymagań będą mogły zostać dopuszczone po wcześniejszej koordynacji z Dyżurną Służbą Operacyjną Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego. Służba jest dostępna pod numerem 261 828 202.

Dotyczy to m.in. lotnictwa państwowego i lotniczego pogotowia ratunkowego. Zgoda może być też wydana w przypadku lotów związanych z ratowaniem życia lub zdrowia ludzi i zwierząt, reagowaniem na katastrofy, klęski żywiołowe i sytuacje awaryjne oraz ochroną infrastruktury krytycznej.

Działalność lotnicza, która nie mieści się w przewidzianych wyjątkach, będzie możliwa w specjalnie wyznaczonych strefach TRA. Wnioski w tej sprawie należy kierować do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Następnie zostaną one przekazane stronie wojskowej, która sprawdzi, czy w danym miejscu można wydzielić odpowiednią przestrzeń.

PAŻP zaleca zainteresowanym podmiotom współpracę i składanie wspólnych wniosków. Ma to ułatwić wykorzystanie ograniczonej przestrzeni przez kilku użytkowników.

Organizator takiej strefy musi spełnić kilka warunków. Przez cały czas jej działania na ziemi musi być dostępny koordynator lotów, który będzie mógł skontaktować się z każdym pilotem znajdującym się w strefie. Musi też mieć możliwość przekazania wszystkim pilotom informacji o konieczności jej zamknięcia.

Od momentu otrzymania takiego polecenia wszystkie statki powietrzne znajdujące się w strefie muszą wylądować w ciągu maksymalnie 25 minut.

Dlaczego DORSZ wprowadza nową strefę? Komunikat PAŻP i NOTAM

EP R134 będzie aktywna przez całą dobę. Dowództwo Operacyjne RSZ wskazuje, że wprowadzenie ograniczeń ma związek z potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

Jak podkreśla DORSZ, nowe rozwiązanie ma zapewnić systemowi obrony powietrznej swobodę działania i możliwość szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia. Jednocześnie ograniczenia mają w możliwie małym stopniu wpływać na lotnictwo cywilne.

Decyzja zapadła w momencie, gdy drony nad dwoma krajami NATO ponownie zmusiły sojuszników do podrywania myśliwców, a incydenty z bezzałogowcami przestały być na wschodniej flance wyjątkiem.

PAŻP przypomina, że wlot do aktywnej strefy R statku powietrznego, który nie spełnia warunków dopuszczenia, jest naruszeniem przepisów Prawa lotniczego. Nowe ograniczenie zostało opublikowane przez PAŻP w komunikacie NOTAM D6372/26 i N6372/26.

Strefa EP R134 jest jednym z elementów szerszego układu zabezpieczeń wschodniej granicy. Na ziemi powstaje Tarcza Wschód, czyli system fortyfikacji i zapór wzdłuż granicy z Białorusią i Rosją, a w powietrzu armia stawia na własne bezzałogowce – m.in. drony Hornet Grupy Boryszew, których produkcję uruchomiono w rekordowym tempie. Ograniczenia dla lotnictwa cywilnego mają dać tym systemom przestrzeń do działania bez ryzyka pomyłki.