
Jak podał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, "prokuratura zakończyła czynności z zatrzymanym Romanem Ż. i skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie". To kolejna osoba, która została zatrzymana w sprawie upadłej giełdy kryptowalut.
Jak podała prokuratura, udało się zakończyć "czynności z zatrzymanym Romanem Ż.". Teraz prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Roman Ż. zatrzymany
Jak podał prokurator generalny, "podejrzany usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz przywłaszczenia w ramach zorganizowanej grupy przestępczej środków klientów giełdy na kwotę co najmniej 7,8 mln zł poprzez oszustwo komputerowe (art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 284 § 2 k.k.)".
Ż. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.
"Po ocenie zgromadzonego na tym etapie materiału dowodowego oraz treści wyjaśnień złożonych przez Romana Ż. prokurator uznał, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, a także konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. W związku z tym podjął decyzję o skierowaniu do Sądu Rejonowego Katowice Wschód w Katowicach wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania" – czytamy w komunikacie prokuratury.
Zobacz także
3 inne osoby w areszcie
Jak przekazał w zeszłym tygodniu Waldemar Żurek, w środę zatrzymano trzy inne osoby, które także są związane ze sprawą Zondacrypto. Każda z nich "usłyszała zarzuty i każda odpowie za konkretne czyny". Anna P. usłyszała zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz nielegalnych transferów milionów euro ze spółki, działając na szkodę klientów i wierzycieli. Z kolei Jaromira W. usłyszała zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.), wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach (art. 296 § 3 k.k.) oraz bezprawnego, nieodpłatnego przejmowania luksusowych nieruchomości.
Rafał Z. usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonych mu pieniędzy operatora Zondacrypto w kwocie 1,7 mln zł (art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.).
"Wyprowadzanie milionów to jedno, ale nikt nie uniknie odpowiedzialności za próbę zatarcia prawdy o popełnionych przestępstwach", podsumował Żurek.
W czasie wcześniejszej konferencji prasowej Żurek potwierdził też doniesienia Radia ZET, z których wynika, że prokuratura dysponuje nagraniami dotyczącymi sprawy. Jeżeli wierzyć temu, co przekazała wspomniana redakcja, na "taśmach" słychać m.in. głos polityka z PiS i osoby z obozu prezydenckiego.
Jak pisaliśmy w naTemat, nagrania Krala istnieją, choć wcześniej prokurator generalny zapytany o rzekome taśmy odmawiał w tej sprawie komentarza.
Ostatnio sprawa Zondacrypto była też tematem obrad Sejmu. Premier Donald Tusk zarzucił PiS-owi, że politycy tej partii byli w kontakcie z Przemysławem Kralem, prezesem giełdy, który miał starać się u Zbigniewa Ziobry o przyszłe ułaskawienie.






