
Dotychczas mieszkańcy 70-tysięcznych Suwałk w razie zagrożenia musieli polegać niemal wyłącznie na swoich piwnicach i parkingu w galerii handlowej. Teraz miasto nadrabia zaległości i inwestuje niemal 10 mln zł w obronę cywilną. Oto na co Suwałki przeznaczą prawie 10 mln zł.
Jak podaje serwis Bankier.pl, w 2026 roku samorząd Suwałk zainwestuje blisko 10 mln zł (dokładnie 9,8 mln zł) w rozwój lokalnego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Przygotowany przez podlaskie miasto budżet ma sfinansować szeroki pakiet działań: od prac budowlanych i unowocześniania punktów ochronnych, przez zakupy specjalistycznego ekwipunku, aż po szkolenia dla mieszkańców i służb.
Nowe schrony, magazyny i sprzęt ratowniczy. Na co Suwałki wydadzą miliony?
Lwia część tych środków, czyli aż 7 mln zł, zasili rozbudowę infrastruktury i modernizację obiektów służących za schrony. Na terenie miasta ruszają już kluczowe inwestycje – przy ulicy Sejneńskiej trwa budowa magazynu przeznaczonego na potrzeby ochrony ludności oraz obrony cywilnej.
Równolegle w rejonie suwalskiego lotniska zaplanowano utworzenie zaplecza logistycznego, które przyda się w razie konieczności ewakuacji ludności oraz ratowania dóbr kultury. Miejskie służby pracują również nad projektami technicznymi dla czterech kolejnych miejsc ukrycia. Suwalskie inwestycje są częścią szerszego planu dla całego regionu. Podlaskie wydaje 172 mln zł na schrony w Podlaskim.
– Bezpieczeństwo mieszkańców Suwałk jest sprawą priorytetową, dlatego w 2026 roku konsekwentnie kontynuujemy kompleksowy Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, który jest finansowany ze środków budżetu państwa – mówi prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz, cytowany przez Bankier.pl.
Prawie 2,8 mln zł samorząd wyda na sprzęt techniczny i ratowniczy. Wśród zakupów są agregaty, motopompy, cysterny, piły, radiotelefony i kontenery magazynowe z kuchnią polową. W pakiecie znalazło się także wyposażenie ewakuacyjne i medyczne: schodołazy, wózki dla osób z niepełnosprawnościami, nosze płachtowe, koce termiczne, megafony, gaśnice oraz filtrowentylatory.
Zobacz także
Deficyt schronów to problem wielu polskich miast. Schronieniem głównie piwnice i parkingi
Pod koniec ubiegłego roku suwalski magistrat opublikował oficjalny wykaz schronień, z którego wynika, że mieszkańcy w razie zagrożenia mogą liczyć głównie na zwykłe piwnice w blokach. Zestawienie obnaża problem 70-tysięcznego miasta, w którym bezpiecznych punktów ukrycia jest niewiele – a jedną z nielicznych dużych przestrzeni ochronnych pozostaje podziemny parking centrum handlowego Plaza.
Problem z brakiem profesjonalnych schronów nie dotyczy jednak wyłącznie Suwałk. Pytanie, gdzie są schrony w Polsce, od lat prowadzi do podobnej odpowiedzi: w większości polskich miast o podobnej wielkości infrastruktura obronna opiera się głównie na zwykłych piwnicach bloków oraz podziemnych parkingach.
Specjalistycznych obiektów ochronnych z prawdziwego zdarzenia jest w całym kraju jak na lekarstwo. Według danych ogólnokrajowych, o których pisaliśmy jakiś czas temu w InnPoland, w Polsce dostępnych jest 83 tys. schronów dla 24 mln Polaków.
W efekcie samorządy w wielu regionach stają dziś przed dokładnie takim samym wyzwaniem i dopiero zaczynają nadrabiać wieloletnie zaległości. W przypadku schronów w całej Polsce było finansowanie, teraz w końcu czas na budowę – a wsparciem mają być nowe źródła pieniędzy. Schrony, cyberobrona i dual-use z KPO to obszary objęte Funduszem Bezpieczeństwa i Obronności, z którego ponad 11 mld zł ma trafić do sektora komunalnego.
Czy wiesz, gdzie w Twojej okolicy jest najbliższe miejsce schronienia?
... odpowiedzi






