Rafał Brzoska i giełda w Amsterdamie
Jeśli przekroczony zostanie próg 95 proc. akcji, InPost może wycofać się z gieldy w Amsterdamie. Fot. Milos Ruzicka/Shutterstock/Rafał Brzoska/Linkedin

Konsorcjum z udziałem FedExu i Adventu przejmuje InPost za 7,8 mld euro. Akcjonariusze mają ostatnie dni na sprzedaż walorów, 23 października InPost może oficjalnie opuścić giełdę. Wyjaśniamy kulisy transakcji opiewającej na miliardy euro.

REKLAMA

Jak poinformował InPost, następuje ostatni krok w stronę wycofania spółki z publicznego obrotu. Zakup polskiego giganta spełnił wszystkie warunki i uzyskał status transakcji niepodważalnej. Inwestorzy zgłosili chęć sprzedaży aż 89,81 proc. udziałów. Oznacza to, że minimalny próg 80 proc. został przekroczony ze sporym zapasem. Jest szansa, że do października InPost opuści parkiet.

Zakup InPostu. Miliardowa wycena i dodatkowy czas dla akcjonariuszy

Za historyczną transakcją stoi konsorcjum funduszy i firm: Advent, FedEx, A&R oraz PPF. Zaoferowały one cenę 15,60 euro za akcję, co oznacza, że wyceniły InPost na około 7,8 miliarda euro. Propozycja ta zawierała sięgającą 53 proc. premię w stosunku do trzymiesięcznej średniej ceny akcji z przełomu lat 2025 i 2026.

Komisja Europejska dała konsorcjum zielone światło na przejęcie InPostu w sierpniu tego roku. Tak wysoki poziom zapisów to spory sukces, bo jeszcze w lutym wydawało się, że Aberdeen Group wstrzymuje sprzedaż InPostu i ktoś chce wywrócić stolik w połowie rozdania.

Rozliczenie transakcji nastąpi 30 września. Inwestorzy, którzy dotąd zwlekali z decyzją, dostali jeszcze jedną szansę na pozbycie się papierów wartościowych InPost. Akcjonariusze mogą zgłosić swoje akcje po zakończeniu przyjmowania ofert do 7 października 2026 r. (do godz. 17:40 CEST). Ogłoszenie wyników planowane jest na kolejny trzeci dzień roboczy.

Giełda w Amsterdamie zatwierdziła datę 23 października 2026 r. na planowane wycofanie akcji InPost z obrotu, pod warunkiem przekroczenia progu 95 proc. akcji. Jeśli konsorcjum przekroczy próg 95 proc., uruchomiony zostanie tzw. squeeze-out, czyli przymusowy wykup pozostałych walorów. 

InPost sprzedany. Co to oznacza dla Polaków, co dalej z Paczkomatami?

Dla konsumentów przejęcie InPostu przez konsorcjum nie powinno przyjąć większych zmian. Firma ma zachować pełną niezależność operacyjną oraz dotychczasowy profil działalności.

Główna siedziba operacyjna oraz kluczowa kadra pozostają w Polsce, a stanowisko prezesa zarządu zachowa Rafał Brzoska. Obecność w konsorcjum takich potęg jak FedEx otworzy jednak InPostowi drzwi do dalszej, dynamicznej ekspansji w całej Europie.

Sonda

Sprzedaż InPostu:

... odpowiedzi