
439 mln podróżnych, powroty na dawne linie i budowa tras dużych prędkości. Na stulecie PKP polska kolej notuje historyczne wyniki i szykuje skok cywilizacyjny. Sprawdź, dokąd już wróciły pociągi i co zakłada program #NaszaKolej.
Jak czytamy w komunikacie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w stulecie powstania PKP polska kolej bije rekordy popularności – z pociągów korzysta najwięcej pasażerów od trzech dekad, a składy wracają na dawno zapomniane trasy.
Powrót pociągów po latach. Łomża, Ciechocinek i kolejne miasta znowu na kolejowej mapie
W 2025 roku polska kolej przewiozła 439 mln osób (wzrost o ponad 31 mln rdr.), co jest najlepszym wynikiem od 30 lat i liczbą zbliżoną do populacji Unii Europejskiej. Za popytem idzie rozkład: każdego dnia kursuje ok. 4,5 tys. składów, a PKP Intercity w minione wakacje uruchamiało do 560 połączeń dziennie – o 46 więcej niż rok wcześniej.
Kolejowa rewolucja to nie tylko szybsze połączenia między metropoliami, ale przede wszystkim powrót składów na trasy zapomniane przez dekady.
Doskonałym przykładem jest Łomża, gdzie w czerwcu pociągi pasażerskie pojawiły się po 33 latach nieobecności, a w 2028 roku miasto zyska także nowy dworzec. Z Łomży bez problemu dotrzemy już m.in. do Olsztyna, Białegostoku czy Ostrołęki, co jest zasługą rządowego programu walki z wykluczeniem transportowym.
– Kolej ma być do dyspozycji wszystkich, którzy chcą się przemieszczać – czy to między małymi miejscowościami, czy do stolicy – powiedział w Łomży premier Donald Tusk, cytowany w komunikacie.
Przykład Łomży to część szerszego trendu. Składy regionalne ponownie kursują do Ciechocinka i Karpacza, natomiast dalekobieżne relacje zyskały Bystrzyca Kłodzka, Międzylesie oraz Mielec. Na mapie pociągów Pendolino pojawiły się z kolei Zakopane i Ustka.
W kolejce czekają następne reaktywacje: po 40 latach przerwy składy dalekobieżne znowu zabiorą pasażerów ze Złocieńca i Czaplinka, po 30 latach z Wielbarka, a po dwóch dekadach z Czarnego i Człuchowa. Dostęp do połączeń kolejowych po raz pierwszy w historii otrzymają także Brzeziny.
Zobacz także
Kolej Dużych Prędkości i Zintegrowana Sieć Kolejowa. Pociągi pojadą nawet 350 km/h
Dotychczasowe działania skupiały się na odbudowie połączeń, jednak nadchodzące lata mają oznaczać prawdziwy skok cywilizacyjny. Ogłoszona w lipcu Zintegrowana Sieć Kolejowa to wieloletni projekt, który diametralnie skróci czas dojazdu i ułatwi poruszanie się po kraju. Strategia obejmuje 19 tras oraz ok. 4,7 tys. km nowoczesnych torów, z czego 2,7 tys. km przypadnie na Kolej Dużych Prędkości (pierwszy 1 tys. km ma być gotowy do 2035 r.). Docelowo podróż z głównych aglomeracji do stolicy zajmie ok. 100 minut, a przejazd Polski wszerz lub wzdłuż – ok. 3 godzin.
Polska kolej zyska zupełnie nową dynamikę. Pociągi KDP, przystosowane do poruszania się z prędkością do 350 km/h, powiążą Warszawę z Łodzią, a dalej z Poznaniem i Wrocławiem. Trasa poprowadzi przez Port Polska (wcześniej CPK), a szybkie składy obsłużą też m.in. Sieradz, Kalisz czy Kępno.
Tabor też jest w drodze: PKP Intercity pociągi dużych prędkości wybierze w czerwcu 2027 roku spośród czterech producentów. Szybka kolej ma też wyjść poza granice kraju – w planach jest KDP Katowice – Ostrawa, która połączy polską i czeską sieć.
O kolejowych przemianach informuje akcja #NaszaKolej. Działania promocyjne rozpoczęły się w czerwcu wraz z powrotem pociągów do Łomży oraz uruchomieniem serwisu naszakolej.gov.pl. W lipcu zaprezentowano plany rozwoju sieci ogólnokrajowej, natomiast od 25 września w telewizji emitowany jest spot "#NaszaKolej łączy ludzi w całej Polsce", obrazujący przemianę polskiej kolei na przestrzeni lat.
Czy w ostatnich latach odczuwasz wyraźną poprawę w podróżowaniu polską koleją?
... odpowiedzi






