dłoń starszej osoby.
Rząd Niemiec przyjął reformę systemu opieki po ostrym sporze w koalicji. System ma w tym roku 4,4 mld euro deficytu, a bez dodatkowych środków już od października może mieć problemy z wypłacalnością. Fot. Canva

Rząd Niemiec przyjął reformę systemu opieki po ostrym sporze w koalicji. System ma w tym roku 4,4 mld euro deficytu, a bez dodatkowych środków już od października może mieć problemy z wypłacalnością.

REKLAMA

Niemiecki rząd przyjął w środę (30.09.2026) projekt reformy ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Jej najpilniejszym celem jest ustabilizowanie finansów systemu i niedopuszczenie do kolejnej podwyżki składek dla pracowników. Sytuacja jest poważna: w tym roku spodziewany jest deficyt w wysokości 4,4 mld euro, a w przyszłym luka finansowa ma wynieść około 8 mld euro. Niemiecki system opieki jest pod coraz większą presją w związku ze starzeniem się społeczeństwa.

Według związku ustawowych kas chorych i ubezpieczenia pielęgnacyjnego GKV bez dodatkowych środków systemowi już od października może grozić niewypłacalność.

Po podwyżce w ubiegłym roku składka na ubezpieczenie pielęgnacyjne wynosi obecnie 3,6 proc. dochodów podlegających oskładkowaniu. Osoby bezdzietne płacą 4,2 proc. Reforma ma przede wszystkim zapobiec kolejnemu wzrostowi tych stawek. Jak jednak podało Ministerstwo Zdrowia, różnica w składce dla osób bezdzietnych ma wzrosnąć o 0,6 pkt procentowego obecnie - do 0,9 pkt. od przyszłego roku.

Oszczędności także w świadczeniach

Przyjęty przez gabinet projekt ministra zdrowia Carstena Linnemanna został w dużej części przygotowany jeszcze przez jego poprzedniczkę Ninę Warken, obecnie szefową Urzędu Kanclerskiego. Zakłada oszczędności w kilku obszarach systemu.

Jednym z nich są dopłaty dla mieszkańców domów opieki, które mają łagodzić coraz wyższe koszty ponoszone przez samych pensjonariuszy. Według wcześniejszych planów wzrost tych dopłat miałby zostać rozłożony w czasie, co pozwoliłoby zaoszczędzić część wydatków ubezpieczenia.

Do proponowanych oszczędności należało także zaostrzenie zasad kwalifikowania do poszczególnych stopni opieki, czyli tzw. Pflegegrade. W planach przygotowanych przez Warken znalazły się ponadto ograniczenia dotyczące bezpłatnego współubezpieczenia małżonków.

Z kręgów rządowych przekazano po posiedzeniu gabinetu, że przyjęto „pakiet stabilizacyjny dla opieki”. Nie ujawniono jednak od razu szczegółów kompromisu, który pozwolił CDU/CSU i SPD zakończyć trwający do ostatniej chwili spór.

SPD: nie tylko cięcia

Socjaldemokraci ostro krytykowali projekt Linnemanna. Ich zdaniem nie rozwiązywał on strukturalnych problemów systemu i był przede wszystkim pakietem oszczędności. SPD domagała się "sprawiedliwszego rozłożenia odpowiedzialności finansowej".

Jednym z głównych punktów sporu był udział prywatnie ubezpieczonych w finansowaniu opieki. SPD chciała, aby również oni w większym stopniu uczestniczyli w kosztach albo aby przynajmniej powstał mechanizm finansowego wyrównania między prywatnym a społecznym ubezpieczeniem pielęgnacyjnym.

Socjaldemokraci domagali się również ograniczenia rosnących kosztów, które mieszkańcy domów opieki i ich rodziny muszą pokrywać z własnej kieszeni. SPD chciała wprowadzenia górnego limitu tego udziału, tzw. Pflegedeckel. Minister finansów Lars Klingbeil jeszcze we wtorek (29.09.2026) w Moguncji podkreślał, że reforma nie może być „czystym pakietem oszczędnościowym”. – Potrzebujemy także zmian strukturalnych – mówił.

SPD do ostatniej chwili żądała zmian w projekcie, m.in. właśnie w kwestii udziału prywatnego ubezpieczenia oraz ograniczenia własnych kosztów mieszkańców domów opieki. Frakcja socjaldemokratów groziła, że jeśli projekt nie zostanie poprawiony, nie poprze ustawy później w Bundestagu. Jak pisze agencja dpa, SPD – także w reakcji na bardzo słabe dla partii koalicyjnych wyniki ostatnich wyborów landowych – chciała wysłać wyborcom „sygnał sprawiedliwości”.

Spór o ponad 5 miliardów euro

Konflikt dotyczył również pieniędzy wydanych podczas pandemii. Linnemann wezwał Klingbeila do umożliwienia zwrotu ubezpieczeniu pielęgnacyjnemu ponad 5 mld euro pomocy wykorzystanej w czasie pandemii koronawirusa.

Minister finansów znajduje się jednak pod presją związaną z koniecznością zbilansowania budżetu federalnego i domagał się oszczędności od wszystkich resortów.

Negocjacje w koalicji trwały do środowego poranka. Jeszcze do początku posiedzenia gabinetu nie było jasne, czy CDU/CSU oraz SPD osiągnęły porozumienie wystarczające do zajęcia się projektem przez rząd. Ze względu na brak decydującego przełomu nie wykluczano nawet przełożenia decyzji gabinetu na późniejszy termin.

Ostatecznie do porozumienia doszło. Nie wiadomo jednak na razie, jakie konkretnie ustępstwa umożliwiły jego zawarcie. Linnemann pojawił się na posiedzeniu gabinetu z niewielkim opóźnieniem.

To dopiero pierwszy etap

Przyjęty teraz pakiet ma przede wszystkim ustabilizować finanse ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Nie kończy jednak prac nad zmianą całego systemu.

W przyszłym tygodniu rząd ma przyjąć decyzję o powołaniu komisji, która zajmie się strukturalną reformą ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Ma ona przygotować także modele wyrównania finansowego między ustawowym a prywatnym systemem ubezpieczenia.

Dopiero ten etap ma odpowiedzieć na zasadnicze pytanie, jak w dłuższej perspektywie finansować niemiecką opiekę, której obecny system już teraz generuje wielomiliardowe niedobory.

Opracowanie: Dagmara Jakubczak