
Choć 800 plus traci na wartości, szanse na podniesienie tego świadczenia mają być bardzo niewielkie. Problemem jest sytuacja budżetowa. A przynajmniej tak twierdzą źródła "Faktu".
Inflacja pożera nie tylko nasze oszczędności i wynagrodzenia za pracę, ale też świadczenia socjalne. Dlatego program 500 plus kilka lat temu zmieniony i jego kwota została podniesiona do 800 zł. Czy przed wyborami rząd zrobi to ponownie: podniesie świadczenie, które otrzymujemy na dzieci?
800 plus nie stanie się 1000 plus?
800 zł sprzed ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu jest obecnie warte ok. 720 zł. Wypadałoby więc podnieść świadczenie o kilkadziesiąt złotych lub nawet do 1000 zł (by zabezpieczyć wartość na dłużej). Czy tak się stanie? W rozmowie z "Faktem" minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała, że "dyskusja o waloryzacji wszelkich świadczeń trwa". Wiele jednak wskazuje na to, że rząd nie zgodzi się na wzrost świadczenia.
Najpierw nieco historii najnowszej. Program 500 plus wprowadził rząd premier Beaty Szydło. Początkowo pieniądze wypłacano tylko na drugie i kolejne dziecko. Po jakimś czasie doszło jednak do zmiany programu i 500 zł wypłacano już też na pierworodną latorośl.
Kolejna zmiana miała miejsce 1 stycznia 2024 r., kiedy to zrewaloryzowano dodatek do 800 zł. Od tego czasu programu już nie ruszano. I to mimo inflacji. Czy więc od nowego roku 1000 plus zastąpi 800 plus?
– Zmiana z 500 plus na 800 plus była znacząca i to była pierwsza waloryzacja od utworzenia tego programu – wspominała w rozmowie z "Faktem" cytowana już minister rodziny. – Oprócz podniesienia 500 plus do 800 plus było dla nas jasne, że trzeba wprowadzić nowe świadczenie, tym razem ułatwiające opiekę nad małym dzieckiem i powrót rodziców do pracy. Stąd mamy program Aktywny Rodzic, czyli dodatkowe, oprócz 800 plus, 1500 zł miesięcznie na małe dziecko (...) – dodała polityk Nowej Lewicy.
Jak na razie nie ma jednak raczej szans na podwyżkę głównego świadczenia do 1000 zł. I to mimo tego, że koszt programu dla budżetu państwa spada, gdyż "wypadają" z niego kolejne grupy nastolatków. Tak, program i nasz budżet zaczyna ratować demografia. Paradoksalnie, gdyż główną ideą 500 plus miało być właśnie zwiększenie liczby urodzeń.
– Z 800 plus "wychodzą" roczniki bardziej liczne (ponad 400 tysięcy osób), a pojawiają się roczniki mniej liczne (ok. 250 tysięcy nowych dzieci). Czyli po prostu będzie mniej świadczeń do wypłacenia, a kwota pojedynczego świadczenia 800 pozostaje taka sama – tłumaczył "Faktowi" dr Marcin Wojewódka, ekspert Instytutu Emerytalnego.
Zobacz także
Nowy rząd prawicy zabierze 800 plus?
Dziemianowicz-Bąk w czasie rozmowy z dziennikiem tłumaczyła, że jej partia może uratować 800 plus, sugerując, że kolejny, prawicowy rząd może je zabrać. Konfederacja nie kryje że jest przeciwna takim programom. Z kolei Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego proponuje zastąpienie 800 plus pensją rodzicielską w wysokości minimalnego wynagrodzenia.
Warto dodać, że trudna sytuacja budżetowa może wymusić na rządzących ograniczanie wydatków. To może jednak wygenerować kolejne problemy, gdyż ograniczy popyt wewnętrzny w Polsce (sporo osób na bieżąco wydaje 800 plus).
Nie pierwszy raz rodzice apelują o zwiększenie kwoty 800 plus, a odpowiedź resortu finansów pozostaje ta sama: w projekcie budżetu zapisano kwotę wystarczającą na utrzymanie świadczenia na dotychczasowym poziomie, a nie na jego podniesienie.
Mechanizm, który dziś najmocniej uderza w rodziny, działa zresztą po cichu. Już wcześniej pisaliśmy, że 800 plus może stać się 500 plus, bo świadczenie wprowadzono bez mechanizmu automatycznej waloryzacji. Bez decyzji politycznej jego realna wartość będzie spadać z każdym rokiem – dokładnie tak, jak stało się z becikowym i kosiniakowym.
Czy jesteś za podniesieniem 800 plus do 1000 zł?
... odpowiedzi






