Mateusz Morawiecki daje pieniądze na tle cieni rodzin.
Stowarzyszenie Rozwój Plus przedstawiło projekt Pensji Rodzicielskiej. Fot. Dziurek/Shutterstock/gacooksey/Getty Images

Stowarzyszenie Rozwój Plus proponuje zastąpienie dotychczasowych programów socjalnych tzw. pensją rodzicielską. Oficjalnie pieniądze szłyby na rodziców, nie na dzieci, za to kosztowałyby mniej, niż obecne świadczenia.

REKLAMA

Obowiązujące programy socjalne, z 800+ na czele, nie przyniosły oczekiwanego przełomu w polskiej demografii. W odpowiedzi na ten narastający problem Stowarzyszenie Rozwój Plus, powołane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, zaprezentowało raport proponujący gruntowną przebudowę dotychczasowego systemu wsparcia – tego samego, który dawny szef rządu w przeszłości sam pomagał budować i rozszerzać.

Pensja rodzicielska zamiast 800+

Warto zaznaczyć, że to na razie pomysł byłego premiera i w Sejmie nie trwają nad nim żadne prace legislacyjne. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowy dorobek polityczny Mateusza Morawieckiego, propozycja ta stanowi wyraźny i zwrotny punkt w jego podejściu do polityki rodzinnej.

Głównym filarem projektu jest wprowadzenie koncepcji pensji rodzicielskiej, która w przypadku opiekunów dzieci do 3. roku życia zastąpiłaby zarówno 800+, jak i program "Aktywny Rodzic" (często nazywany "babciowym"). Istota tej rewolucji tkwi w kwocie oraz sposobie rozliczania wsparcia: jednemu z rodziców przez pierwsze trzy lata życia dziecka wypłacana byłaby równowartość corocznej płacy minimalnej – czyli 4806 zł brutto miesięcznie – traktowana prawnie jak tradycyjne wynagrodzenie za pracę.

W praktyce oznaczałoby to pełne oskładkowanie wypłaty (co przełoży się na wyższą emeryturę rodzica w przyszłości) oraz pełną swobodę dla świadczeniobiorców. Pieniądze przysługiwałyby niezależnie od pobierania zasiłków z ZUS, szybkiego powrotu na rynek pracy czy posłania malucha do żłobka.

Chociaż całkowity koszt realizacji tego programu szacuje się na 40–42 mld zł, to po wycofaniu obecnie obowiązujących świadczeń koszt netto dla budżetu państwa spadłby do 23–25 mld zł.

Emerytalna Składka Rodzinna

Drugim filarem proponowanej reformy jest Emerytalna Składka Rodzinna (ESR). Zgodnie z tym założeniem, 1/4 składki emerytalnej każdego pracującego obywatela trafiałaby bezpośrednio na konta ZUS jego rodziców, dzielona po połowie między matkę i ojca.

Rozwiązanie to ma na celu rekompensatę trudu i finansowych nakładów poniesionych na wychowanie kolejnego pokolenia płatników składek – zwłaszcza że opieka nad dziećmi często skutkowała przerwami w karierze i w konsekwencji niższą emeryturą w przyszłości.

Krytycy pomysłu zwracają jednak uwagę, że ze względu na mechanizmy waloryzacji ostateczny zysk dla rodziców może okazać się mniejszy, niż zakładają twórcy raportu. Projekt przypomina również pomysł konserwatywnej organizacji Klub Jagielloński, która chciała płacić jednorazowo 200 tys. zł za urodzenie dziecka.

Sonda

Czy podoba Ci się pomysł pensji rodzicielskiej?

0 odpowiedzi