
Jak informuje portal warszawawpigulce.pl, szkoła przy ul. Strumykowej im. Jana Pawła II miała otrzymać wiadomość e-mail o podłożeniu bomby. W związku z zagrożeniem zarządzono pilną ewakuację placówki. W rozmowie z redakcją INNPoland policja potwierdza, że otrzymała zgłoszenie w tej sprawie i prowadzi działania na miejscu.
Uczniowie mieli zostać ewakuowani do pobliskiego kościoła. Z komunikatu, który przekazano rodzicom wynika, że aktualnie nie ma możliwości odbioru dzieci do czasu zakończenia ewakuacji.
Ewakuacja szkoły w Warszawie przy ul. Strumykowej. Pojawiła się groźba ataku
Jak ustaliła redakcja INNPoland wiadomość e-mail z groźbą podłożenia ładunku wybuchowego wpłynęła na skrzynkę pocztową placówki jeszcze przed północą. Szkoła niezwłocznie powiadomiła policję.
E-maile i wiadomości z fałszywymi informacjami to dziś jedno z ulubionych narzędzi przestępców – podobny mechanizm stoi za tym, że fałszywe wezwania z ZUS regularnie trafiają do skrzynek i telefonów Polaków.
Na miejscu pracują obecnie policjanci z przeszkoleniem pirotechnicznym, którzy szczegółowo sprawdzają budynek, aby zweryfikować, czy groźba jest realna.
Nadkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI w rozmowie z naszą redakcją kategorycznie zaprzeczyła, by dzisiejszy alarm miał jakikolwiek związek z niedawnymi atakami nożowników w szkołach na Mazowszu.
Zobacz także
"Krwawy piątek" w polskich szkołach?
W sieci pojawiły się również pogłoski o rzekomo planowanym "krwawym piątku" w szkołach. Policja przygląda się sprawom i monitoruje sytuację w internecie, jednak jak dotąd służby nie znalazły żadnych dowodów potwierdzających te doniesienia. Już wcześniej informowano, że policja sprawdza, co łączy 3 szkolne ataki – śledczy biorą pod lupę "challenge" krążący w mediach społecznościowych.
Policja wydała w tej sprawie oficjalny komunikat:
"Od chwili pojawienia się informacji o rzekomym internetowym challenge’u policjanci nieustannie prowadzili czynności, aby zweryfikować te doniesienia. Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce" - czytamy.
Policjanci w całym kraju, a głównie funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), cały czas pracują nad sprawą, reagują na zgłoszenia i wyłapują w sieci każdy niepokojący sygnał. Skalę zagrożeń w internecie dobrze pokazał niedawny cyberatak na Fakturownię, po którym wyciekły dane tysięcy firm.
Służby apelują o zachowanie spokoju, niepowielanie niesprawdzonych doniesień oraz korzystanie wyłącznie z wiarygodnych źródeł informacji. W takich chwilach warto też pamiętać, co zrobić, by nie paść ofiarą hakerów – przestępcy chętnie wykorzystują atmosferę strachu, a jedną z ich metod jest oszustwo "na policjanta".
Jednocześnie policja ostrzega, że osoby, które celowo próbują wywołać panikę, muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną.






