Człowiek w kominiarce używa telefony. Co trzeci Polak dostał taki telefon. Oszuści podszywają się pod urzędy i policje
Co trzeci Polak dostał taki telefon. Oszuści podszywają się pod urzędy i policje Fot. Melnikov Dmitriy / Shutterstock

Polacy zalewani są próbami oszustw. Ponad jedna trzecia naszych rodaków została dotknięta próbą oszustwa przez telefon. Przestępcy podszywają się pod urzędy, banki a nawet policję.

REKLAMA

Ponad jedna trzecia Polaków (34 proc.) doświadczyła w ciągu ostatniego roku próby oszustwa poprzez podejrzany telefon lub wiadomość od kogoś podszywającego się pod podmioty państwowe.

Fałszywe telefony od urzędów czy policji to codzienność Polaków

Statystyki zebrane na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl oraz Krajowego Rejestru Długów dowodzą, że fikcyjne wezwania z ZUS-u, policji, urzędów czy poczty stały się powszechnym problemem. Głośnym echem odbiło się choćby oszustwo na ZUS, w którym do Polaków trafiają fałszywe wiadomości mailowe łudząco przypominające oficjalną korespondencję urzędu. Co istotne, dla większości poszkodowanych nie był to odosobniony incydent – o ile 12 proc. ankietowanych zetknęło się z tym tylko raz, o tyle aż 22 proc. badanych odbierało takie wiadomości wielokrotnie.

Na podobnej zasadzie działają naciągacze podszywający się pod banki. Głośna była akcja, w której oszuści polowali na klientów ING, strasząc blokadą konta i wyłudzając dane logowania. Równie częsty jest scenariusz gdy przychodzi SMS-pułapka z rzekomą paczką.

Młodzi dorośli najbardziej narażeni na cyberoszustów

Co ciekawe, jak wynika z badania, na oszustwa najbardziej narażeni są młodzi dorośli (18-24 lata), gdzie z próbami oszustwa spotkało się 43 proc. osób. Zjawisko to rzadziej dotyka najstarsze pokolenie – w grupie 65+ odnotowano wynik na poziomie 16 proc. Nie oznacza to jednak, że osoby starsze mogą czuć się bezpieczne. Przykładem możę być fala oszustw na ZUS, na którą narażeni są szczególnie seniorzy, o której pisaliśmy w INNPoland. To pokazuje, że przestępcy wciąż chętnie żerują na tej grupie. Bardzo niepokojąco wyglądają też dane dla trzydziesto- i czterdziestolatków (35-44 lata), spośród których aż 41 proc. odebrało fałszywy telefon lub wiadomość.

Jeśli chodzi o płeć, podejrzane SMS-y i telefony częściej dostają mężczyźni (41 proc.). Wśród kobiet ten odsetek wyniósł 28 proc.

Polacy obawiają się oszustw przez telefon

Mimo że z bezpośrednią próbą wyłudzenia danych spotkała się jedna trzecia ankietowanych, to lęk przed tego typu przestępczością czuje znacznie większa grupa. Ponad dwie trzecie Polaków obawia się, że w przyszłości może dać się nabrać na fałszywy telefon lub wiadomość z urzędu. Głęboki niepokój deklaruje 22 proc. badanych, natomiast kolejne 48 proc. określa swoje obawy jako umiarkowane.

Kobiety obawiają się cyberoszustów znacznie bardziej niż mężczyźni (75 proc. do 64 proc.). Co ciekawe, to odwrotna zależność niż w przypadku realnych doświadczeń z ostatniego roku – to bowiem panowie zdecydowanie częściej deklarowali, że odebrali podejrzany telefon lub wiadomość.

Zanim jednak wpadniemy w panikę, warto przypomnieć sobie podstawy. Na przykład czym jest phishing i jak się przed nim ustrzec, bo znajomość mechanizmu ataku to najskuteczniejsza pierwsza linia obrony.

– Wysoki poziom obaw pokazuje, że cyberoszustwa na instytucje publiczne przestały być dla Polaków abstrakcyjnym zagrożeniem. W przypadku podejrzanej wiadomości lub telefonu nie należy klikać w przesłane linki, otwierać załączników ani wypełniać formularzy, a tym bardziej podawać danych czy wykonywać płatności. Powinniśmy przerwać kontakt i samodzielnie zweryfikować tożsamość nadawcy za pośrednictwem oficjalnej strony urzędu, aplikacji mobilnej lub infolinii – przestrzega Bartłomiej Drozd.

Sonda

Co robisz, gdy otrzymujesz podejrzaną wiadomość lub telefon od rzekomej instytucji publicznej?

1 odpowiedzi