
Czarny scenariusz w Holiday Park & Resort w Pobierowie. Podczas gdy turyści żyją otwarciem Gołębiewskiego, w sąsiednim kompleksie wybuchł skandal. Pracownicy walczą o pensje i premie, a w znanych ośrodkach wypoczynkowych odcinano prąd i wodę.
O Pobierowie jest głośno już od wielu tygodni. Wszystko przez otwarcie gigantycznego hotelu Gołębiewski. Oliwy do ognia dolał słynny youtuber Książulo – jego test tamtejszych potraw i recenzja kolosa nad Bałtykiem błyskawicznie podbiły sieć, ściągając na miejscowość wzrok całej Polski. Yotuber zapłacił prawie 5 tys. zł za noc w Gołębiewskim, a pobyt okazał się koszmarem.
Pensje w ratach i zabrane premie. Pracownicy czują się oszukani
Tymczasem rzut beretem dalej działa ośrodek wypoczynkowy sieci Holiday Park & Resort. Choć z założenia to prestiżowe domki i pokoje, rzeczywistość opisana przez "Gazetę Wyborczą" mocno odbiega od standardów premium. Lista zarzutów wobec sieci jest długa: pracownicy walczący o zaległe wypłaty, braki elementarnego zaopatrzenia w kuchni, a nawet odcinanie hoteli należących do sieci od wody i elektryczności.
Jak wynika z wypowiedzi informatorów "GW", kadra dostawała niepełne lub podzielone na raty pensje. Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się parę miesięcy wstecz, gdy personelowi z dnia na dzień zabrano premię w wysokości 1 tys. zł. Były to nagrody przyznawane za pomyślne zaliczenie audytów.
Zobacz także
Kuchnia bez mleka i hotele odcięte od prądu oraz wody
Kolejną kością niezgody są niejasne wyliczenia pensji. Pracownicy zarabiający oficjalnie 36 zł brutto za godzinę, "na rękę" dostawali tylko 26 zł zamiast należnych 28 zł. Zapytany o te rozbieżności dział kadr rozkłada ręce i nie był w stanie wytłumaczyć zatrudnionym, z czego wynikają tak niskie przelewy. Problem niskich stawek widać zresztą szerzej gdy ogłaszano nową płacę minimalną 2026, rząd podał kwotę, a związki mówią o groszach wstydu.
Oprócz pensji pracowników problemy dotknęły również gości. W hotelowych kuchniach miało brakować fundamentalnego zaopatrzenia jak herbata czy mleko. To zresztą nie pierwszy raz, gdy nadmorska gastronomia trafia na języki. Wystarczy przypomnieć wakacyjne paragony grozy. Problemy okazały się jednak znacznie poważniejsze, gdyż w budynkach sieci dochodziło do awarii i odcięć prądu oraz wody.
Odpowiedź Holiday Park & Resort na zarzuty
W oświadczeniu dla "GW" kierownictwo Holiday Park & Resort potwierdziło występowanie sporadycznych opóźnień w premiach i innych dodatkach. Miały być to jednak indywidualne sytuacje bez "charakteru systemowego".
Przedsiębiorstwo wyjaśniło, że system organizacji pracy opiera się na sezonowości, założeniach budżetowych oraz bieżącym zapotrzebowaniu konkretnych placówek. Do władz spółki nie wpłynęły oficjalne skargi, które wskazywałyby na masowe przeciążenie obowiązkami wśród zatrudnionych, niemniej zadeklarowano przeprowadzenie wewnętrznej weryfikacji w tym obszarze.
Czy przytrafiła Ci się kiedyś poważna awaria podczas pobytu w hotelu?
2 odpowiedzi






