
Słynny już na całą Polskę duet prababci i jej prawnuczka skrytykował pizzę "Muala" Książula. Okazuje się jednak, że sława stała się zbyt ciężka do uniesienia. Właśnie dowiedzieliśmy się, że zawiesili swój słynny kanał. Powód jest jak najbardziej zrozumiały.
Ponownie powracamy do uniwersum Książula, którego centralną częścią stała się nagle pizza "Muala" dostępna w Żabce. Placek miał być hitem, ale smakował chyba tylko najwierniejszym fanom youtubera. Kropkę nad "i" postawiła zresztą para dość niecodziennych krytyków kulinarnych. Teraz ograniczają swoją obecność w internecie.
Książulo sprzedaje pizzę w Żabce. Influencer kulinarny monetyzuje swoją popularność
Książula pokochaliśmy, gdyż jak nikt potrafił doradzić nam, gdzie warto kupić pitę, a gdzie lepiej nie. Problem w tym, że influencer nagle postanowił zmonetyzować swoją popularność w kontrowersyjny sposób: wypuszczając na rynek mrożoną pizzę "Muala". Swoje niezadowolenie z produktu Książula głośno wyrazili w sieci starsza kobieta i jej prawnuczek.
Seniorka podsumowała zaledwie jeden kęs przewidywaniem własnej rychłej śmierci. Jej potomek był bardziej precyzyjny, ale równie okrutny dla twórcy przepisu.
– Teraz ja przetestuję to paskudztwo. (...). Może i ciasto jest dobre, takie pulchne, bardzo smaczne, ale ten ser nie do końca mi pasuje i te papryczki to już w ogóle. Okropne! – słyszymy jak chłopiec niemal jęczy na filmiku, który stał się wiralem.
Był wiralowy filmik o pizzy Książula, jest zawieszenie kanału
Krytyczna była nie tylko wyżej opisana dwójka. Sam Książulo robił, co prawda, dobrą minę do złej gry, ale w tle działy się rzeczy, których influencerzy boją się najbardziej: tracił subskrybentów na Youtube. Takiego kryzysu wizerunkowego nie przechodził w całej swojej karierze, od momentu, gdy pierwszy raz zjadł mieszane z półostrym przed kamerką.
Sławni recenzenci zmęczyli się jednak rozgłosem i właśnie ogłosili coś przykrego dla fanów: zawieszają swój kanał na TikToku. Choć robią to w naprawdę wielkim stylu. I ponownie ich ostatni filmik zaczyna się jak u Hitchcocka.
Widzimy, jak seniorka podchodzi do leżącego na łóżku prawnuczka i częstuje go grahamką innego influencera, Michała Wrzoska. Jak nietrudno było przewidzieć, potomek nie docenił bułki i od razu zapowiedział, że "zaraz umrze".
To oczywiście nawiązanie zarówno do ich wiralowej recenzji pizzy, jak i tego, że w Żabce pojawiła się grahamka kolejnego influencera (powoli zaczynam mieć obawy, co będzie kolejne). Potem padają słowa wypowiedziane już całkiem na serio:
– Chcieliśmy powiedzieć, że zawieszamy kanał z tego powodu, że prababcia jest już trochę zmęczona i chcemy, żeby odpoczęła, bo ma rehabilitację i chcemy spędzić razem czas poza kamerami – powiedział prawnuczek, wyraźnie zmęczony sławą, która nieoczekiwanie na nich spadła.
Całe szczęście – na wzór gwiazd rocka – duet przygotuje jeszcze materiał pożegnalny: nagra jeden filmik i to widzowie mają podpowiedzieć, o czym ma on być. Jak odchodzić to w wielkim stylu!
Zobacz także
Recenzje pizzy Muala. A jak na tym wszystkim wychodzi sam Książulo?
Jak pisaliśmy, Książulo liczy pieniądze ze sprzedaży Muala i nic sobie nie robi z kontrowersji. Youtuber pochwalił się, że cały nakład pizzy został wykupiony, a przez kilka dni produkt może być niedostępny w Żabce.
Nic dziwnego – skala dystrybucji robi wrażenie. Gdy Książulo wchodził do Żabki z własną pizzą, w sieci zawrzało jeszcze przed premierą, a "Muala Pizza" od razu trafiła do ponad 13 tys. sklepów w całej Polsce.
Warto zresztą pamiętać, z jakim partnerem twórcy mają do czynienia. Jak wyliczaliśmy, Żabka jest największą pizzerią w Polsce i sprzedała w rok 16,5 mln pizz. Przy takiej skali nawet najostrzejsza recenzja prababci i prawnuczka niekoniecznie przełoży się na wyniki sprzedaży.
Czy kupujesz produkty promowane przez youtuberów?
... odpowiedzi






