Władysław Kosiniak-Kamyszm Dariusz Klimczak, żołnierze wojska polskiego.
Dron Legion powstanie w Polsce. MON chce zaangażować cywilnych operatorów dronów do wsparcia wojska w razie wojny. Fot. @KosiniakKamysz/X

Dron Legion – to nowa formacja, która powstanie w Polsce. MON chce zaangażować cywilnych operatorów dronów do wsparcia wojska w razie wojny. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do formacji będą mogli dołączyć m.in. certyfikowani operatorzy, strażacy ochotnicy i pasjonaci bezzałogowców. Resort planuje też szkolenia dronowe dla 33 tys. uczniów szkół mundurowych.

REKLAMA

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o planach stworzenia Dron Legionu, czyli formacji zrzeszającej cywilnych operatorów bezzałogowców. Nie będzie to część Wojska Polskiego. Jej zadaniem ma być przygotowanie osób z odpowiednimi umiejętnościami do wspierania armii w razie konfliktu zbrojnego.

Dron Legion. Czym jest nowa formacja i kto może do niej dołączyć?

Do inicjatywy będą mogli zgłaszać się strażacy ochotnicy, przedstawiciele obrony cywilnej oraz pasjonaci dronów, którzy mają wymagane certyfikaty. Projekt ma działać na podobnych zasadach jak Cyberlegion i Medlegion, skupiające specjalistów gotowych pomagać państwu w sytuacjach zagrożenia.

– Potrzebujemy setek tysięcy operatorów dronów. To jest doświadczenie z Ukrainy, które wnosimy do polskiej armii – powiedział szef MON.

Wicepremier podkreślił też, że bezzałogowce powinny znaleźć się w każdej drużynie Wojska Polskiego. Wszystkie jednostki mają zdobyć umiejętności potrzebne do ich obsługi i wykorzystania podczas działań wojskowych.

W przyszłym roku MON chce przeszkolić z obsługi dronów około 33 tys. uczniów z 500 oddziałów szkół mundurowych. Na koniec kursu młodzież będzie musiała zdać egzamin organizowany przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

To kolejny etap programu, w ramach którego rozwijane są klasy dronowe w szkołach. Gdy rok temu ruszał pilotaż, media pisały wprost: szkoła przygotuje nastolatków na wojnę, MON zapowiada obowiązkowe szkolenia.

Jak poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak, w Polsce jest obecnie ponad 560 tys. certyfikowanych operatorów dronów. Za realizację projektu szkoleniowego ma odpowiadać ULC we współpracy z resortem obrony.

Centralnym ośrodkiem ćwiczeń i certyfikacji operatorów zostanie 25. Brygada Kawalerii Powietrznej w Nowym Glinniku koło Tomaszowa Mazowieckiego. Szkolenia "Blue Eye" mają odbywać się cyklicznie. Wojsko szuka też tańszych metod nauki niż poligon – powstaje symulator dronów dla wojska polskiego – pomogą twórcy gry Chernobylite ze studia The Farm 51.

Drony i systemy antydronowe priorytetem dla wojska

Podczas wizyty w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej Kosiniak-Kamysz poinformował również o zleceniu pilnego przeglądu strategicznego. Ma on dotyczyć trzech obszarów: dronów i systemów antydronowych, precyzyjnego rażenia celów na dużą odległość oraz wykorzystania sztucznej inteligencji.

– Drony zmieniły oblicze tamtej wojny i bez dronów dzisiaj już nie ma możliwości operowania na żadnym polu walki – zaznaczył minister, odnosząc się do doświadczeń Ukrainy, która od lat broni się przed napaścią Rosji.

Resort obrony chce rozwijać nowe technologie, nie rezygnując przy tym z zakupu tradycyjnego sprzętu wojskowego. Według danych przedstawionych przez szefa MON w 2023 roku na systemy dronowe i antydronowe przeznaczono 100 mln zł. W 2026 roku kwota ta ma wynieść 26 mld zł. Te liczby pokazują, że jeśli chodzi o drony w armii, Polska nie zostaje w tyle.

Ważną rolę w rozwoju tych zdolności mają odgrywać także laboratoria dronowe. Powstają w nich rozwiązania dostosowane do potrzeb wojska, a żołnierze i inżynierowie mogą modyfikować oraz testować bezzałogowce. Pierwsze takie laboratorium utworzono w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej.

Rozwija się też krajowy przemysł – Polska będzie produkować amunicję antydronową we współpracy z estońskim start-upem Frankenburg Technologies.

"Blue Eye 2026". Żołnierze ćwiczyli wykorzystanie dronów

W ćwiczeniach "Blue Eye 2026", które odbyły się 14 października w Nowym Glinniku, uczestniczyło niemal 40 jednostek i instytucji wojskowych. Pojawili się też przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz prywatnych firm produkujących sprzęt wojskowy.

Podczas ćwiczeń wykorzystano około 100 dronów, w tym małe modele FPV. Operatorzy trenowali w zabudowanym terenie, na otwartej przestrzeni i w lesie. Ćwiczyli też współpracę z wojskiem i załogami śmigłowców.

Żołnierze sprawdzali, jak za pomocą dronów rozpoznawczych wykrywać cele, a następnie atakować je dronami uderzeniowymi. Trenowali też wykorzystanie bezzałogowców do wspierania żołnierzy wysadzanych ze śmigłowców na terenie zajętym przez przeciwnika.

W szkoleniu wzięło udział także niemal 200 uczniów oddziałów przygotowania wojskowego. Jak poinformował Kosiniak-Kamysz, w części szkół zajęcia z obsługi dronów odbywają się już od ponad roku.

Sonda

Czy chciał(a)byś przejść kurs na operatora dronowego?

... odpowiedzi