
Senat opowiedział się za zmianą zasad przyznawania pomocy dla przemysłu energochłonnego. Z projektu ustawy usunięto mechanizm konkursowy, zastępując go rozwiązaniem zakładającym proporcjonalny podział środków. Teraz poprawki rozpatrzy Sejm.
Senat wprowadził poprawki do ustawy o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej. Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu rozdzielania pieniędzy. Zamiast konkursów, w których komisja oceniałaby wnioski przedsiębiorstw, zaproponowano przyznawanie pomocy proporcjonalnie.
JSW uratowane?
Wszystko to odpowiedź na zastrzeżenia przedstawicieli przemysłu, którzy krytykowali pierwotne rozwiązanie za brak przejrzystości. Przedsiębiorcy zwracali uwagę, że nie przedstawiono konkretnych kryteriów, według których miałyby być oceniane wnioski o dofinansowanie. W efekcie firmy nie wiedziały, na jakich zasadach zostaną wyłonieni beneficjenci programu.
Zmiana ma ograniczyć tę niepewność i sprawić, że dostęp do środków będzie bardziej przewidywalny. Nie oznacza to jednak, że sprawa jest już przesądzona. Senackie poprawki musi jeszcze rozpatrzyć Sejm.
4,8 mld zł na wsparcie przemysłu energochłonnego
Ustawa przewiduje przeznaczenie 4,8 mld zł na pomoc dla przedsiębiorstw zużywających duże ilości energii elektrycznej. Środki mają zostać rozdysponowane w latach 2027-2030. Celem jest ograniczenie obciążeń energetycznych firm, dla których wysokie ceny prądu stanowią istotny problem konkurencyjny.
Program ma wykorzystywać unijne ramy pomocy publicznej CISAF, czyli Clean Industrial Deal State Aid Framework. Mechanizm umożliwia państwom członkowskim wspieranie przemysłu energochłonnego, między innymi poprzez czasowe obniżanie kosztów energii elektrycznej. Przewidziane rozwiązania obejmują określone limity wysokości wsparcia, a cena energii po obniżce nie może spaść poniżej 50 euro za MWh.
W projekcie przewidziano również wsparcie inwestycji związanych z transformacją energetyczną. Na liście przedsięwzięć znajdują się między innymi magazyny energii, instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii oraz elektrolizery służące do produkcji wodoru odnawialnego lub niskoemisyjnego.
Kto zapłaci za program?
Finansowanie pomocy ma pochodzić z wpływów podatkowych, w tym z czasowego podwyższenia stawki CIT dla określonych przedsiębiorstw. Rozwiązanie ma objąć między innymi podmioty związane z wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego, obrotem gazem oraz handlem ropą i paliwami ciekłymi, a także spółki zajmujące się przesyłem lub dystrybucją energii elektrycznej.
Założenie jest takie, by część dodatkowych wpływów od wybranych podmiotów przeznaczyć na ograniczenie kosztów energii ponoszonych przez przemysł. Szczegółowy zakres obciążeń będzie jednak zależał od ostatecznego kształtu przepisów.
JSW, Grupa Azoty i Huta Częstochowa w centrum uwagi
Zmiana zasad podziału pieniędzy może mieć znaczenie dla firm, które konkurują na rynkach międzynarodowych i są szczególnie wrażliwe na ceny energii. Wśród przedsiębiorstw, dla których koszty te mają istotne znaczenie, znajdują się między innymi Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Grupa Azoty.
O JSW pisaliśmy ostatnio. Wspomnieliśmy, że JSW staje na nogach. Tyle że zarobić może na tym ukraińska firma.
Zobacz także
Co dalej z ustawą?
Senackie poprawki trafią teraz do Sejmu. To od dalszego przebiegu prac legislacyjnych zależy, czy proporcjonalny mechanizm przyznawania pomocy zostanie utrzymany w ostatecznej wersji przepisów.
Dla przemysłu energochłonnego stawką jest nie tylko dostęp do 4,8 mld zł, lecz także przewidywalność zasad, według których pieniądze zostaną rozdysponowane. Jeśli Sejm zaakceptuje zmiany, przedsiębiorcy zyskają większą jasność co do sposobu przyznawania wsparcia. Jeśli jednak poprawki nie zostaną utrzymane, spór o przejrzystość systemu może powrócić.




