górnik
W JSW zaczyna sobie dobrze radzić. Foto: TSViPhoto/Shutterstock

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) coraz lepiej sobie radzi. Jak podał Jakub Szkopek, analityk Erste Securities Polska, wolumeny jej wydobycia i produkcji koksu w trzecim kwartale były lepsze, niż zakładali eksperci. Węglowy gigant w końcu może więc przekazać jakieś dobre wieści.

REKLAMA

JSW coraz lepiej sobie radzi. Okazuje się, że jej wydobycie wzrosło. Chodzi zarówno o koks, jak i węgiel.

JSW w końcu sprawniej kopie

Z biur JSW od dłuższego czasu płynęły raczej pesymistyczne dane. Teraz się to zmieniło. Jak podał analityk Erste Securities Polska, węglowy gigant w końcu zaczyna wychodzić na prostą.

– Wolumeny wydobycia i produkcji koksu w trzecim kwartale były nieco lepsze, niż zakładaliśmy. JSW wydobyła 3,31 mln ton węgla, o 2,7 proc. więcej niż kwartał wcześniej, mimo problemów w ruchu Zofiówka, gdzie wzrost stężenia tlenku węgla wymusił czasowe otamowanie ściany C-2 – komentuje wyniki firmy w rozmowie z WNP Jakub Szkopek z Erste Securities Polska.

Jak dodał, "pozytywnie zaskoczyły też ceny sprzedaży przez JSW węgla energetycznego i koksu". Cena tego ostatniego skoczyła o aż 8,6 proc. kwartał do kwartału. Gorzej jest na polu węgla koksowego, którego średnia cena wyniosła około 755 zł za tonę, czyli o 1,6 proc. mniej niż w drugim kwartale. Duże mają być też zapasy niesprzedanego węgla koksowego, które są większe niż 1,4 mln ton.

– W efekcie szacujemy EBITDA [zysk przed potrąceniem odsetek od kredytów, podatków, amortyzacji majątku trwałego oraz wartości niematerialnych] za trzeci kwartał na około 151 mln zł, czyli o połowę mniej, niż wstępnie zakładaliśmy – podsumował Szkopek, dodając, że on i inni analitycy z firmy, którą reprezentuje, "spodziewają się też straty netto w wysokości ok. 194 mln zł.

Jednocześnie jednak eksperci chwalą władze JSW za to, że tną koszty, co poprawia ogólną sytuację spółki. – Gotówkowy koszt wydobycia szacujemy na 565 zł za tonę, wyraźnie mniej niż przed rokiem. To jednak nie wystarcza, żeby zatrzymać wzrost zadłużenia. Szacujemy, że dług netto wzrósł w kwartale o około 190 mln zł – ostrzega Szkopek.

Program naprawczy w JSW przynosi efekty

To, że jest lepiej, jest zapewne efektem wdrażanego Programu Naprawczego na lata 2026-2035, który ma poprawić rentowność, ale też płynność finansową. Oznacza to w praktyce zwiększenie produkcji węgla z 13 mln ton w 2025 roku do 14 mln ton w 2029 roku. Następnie produkcja ma pozostać na dłużej na poziomie 14,1 mln ton. Zwiększony ma zostać też udział węgla koksowego w całej ofercie JSW (planowany jest skok z 85 proc. w 2025 roku do 94 proc. w 2029 roku).

Szansą jest brak konkurencji

Szansy dla JSW można dopatrywać m.in. w tym, że mowa o gigancie, który jest jedynym producentem węgla koksowego hard w Unii Europejskiej. Chodzi o surowiec, który jest uznawany za jeden z 34 surowców krytycznych w Europie, służący głównie do produkcji koksu, który jest kluczowy w hutnictwie żelaza i stali.

Paradoksalnie wpisuje się to w zieloną transformację, gdyż stal wyprodukowana przy użyciu takiego węgla jest potrzebna m.in. do budowy turbin wiatrowych, paneli fotowoltaicznych oraz infrastruktury kolejowej.

Pomoc państwa i odejścia górników

Kluczowe dla firmy okazało się jak na razie wsparcie publiczne. Jak informowaliśmy, jest porozumienie między JSW a rządem, a górnicy dostaną wielkie odprawy – na program osłonowy dla ponad 4 tys. osób państwo wyłożyło około 500 mln zł. Rynek przyjął to zaskakująco dobrze. Opisywaliśmy też w InnPoland, jak JSW zwalnia górników, a inwestorzy doceniają restrukturyzację i biją się o akcje giganta.

Spółka sięgnęła też po zewnętrzne finansowanie. Relacjonowaliśmy, że kurs akcji JSW spada, a spółka rozpoczyna ważny etap walki o przetrwanie – zabezpieczeniem pożyczki z ARP mają być majątki czterech kopalń.