
Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) staje powoli na nogach i wdraża program naprawczy na lata 2026-2035, w którego efekcie do połowy 2027 roku pracę straci ponad 4,4 tys. pracowników. Ktoś musi wypełnić tę lukę. I właśnie pojawiły się informacje, wedle których zrobią to... Ukraińcy.
JSW tnie zatrudnienie, ale jednocześnie chce zachować, a nawet zwiększyć swoje wydobycie. W przestrzeni medialnej pojawiły się dość zaskakujące informacje.
JSW będzie fedrować za pomocą Ukraińców?
JSW żegna się z personelem, ale jednocześnie też chce powierzyć część prac zewnętrznym firmom. I właśnie w tym kontekście pojawiła się wiadomość o tym, że dwa kontrakty podpisano ze spółką Advanced Industrial Technologies (AIT), która jest częścią holdingu Coal Energy, który przez lata opierał swoją działalność na złożach i kopalniach w ukraińskim Donbasie. Firma będzie zajmowała się demontażem i instalacją sekcji obudowy zmechanizowanej w kopalni Knurów-Szczygłowice i odbudową oraz zabezpieczeniem wyrobisk w kopalni Borynia-Zofiówka. To ciekawe lokalizacje – obie kopalnie mają być zabezpieczeniem pożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu, o czym pisaliśmy w tekście o tym, że kurs akcji JSW spada, a spółka rozpoczyna ważny etap walki o przetrwanie.
Czy więc JSW zamiast zlecać te prace Polakom skorzysta z Ukraińców? Redakcja lokalnego portalu JastrzębieOnline.pl zapytało o to spółkę i otrzymało odpowiedź, z której wynika, że "zlecanie tych robót firmom zewnętrznym nie ma związku z odejściami pracowników JSW na urlopy górnicze i jednorazowe odprawy pieniężne".
"Korzystanie z usług firm zewnętrznych jest normalną, od lat stosowaną praktyką w branży górniczej, również w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zewnętrznym wykonawcom powierzane są określone zadania, których realizacja wymaga dodatkowych zasobów, specjalistycznych kompetencji lub szybkiego działania, szczególnie w sytuacjach awaryjnych" – dodało Biuro Prasowe JSW.
Jednocześnie redakcja nie otrzymała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy w kopalniach brakuje teraz personelu i stąd wzięły się umowy z zewnętrznym podmiotem. Nie wskazano też stanowisk ani rodzajów prac, "których takie braki mogłyby dotyczyć".
Program naprawczy na lata 2026-2035
W tle realizowany jest program naprawczy, który zatwierdziła rada nadzorcza JSW. Jednym z jego głównych założeń jest ograniczenie kosztów zatrudnienia. Do końca 2026 roku liczba personelu ma zostać zmniejszona o 4248 osób (w porównaniu ze stanem na koniec marca). W spółce pozostanie 16 tys. osób.
Górnicy i pracownicy, którzy pracują na powierzchni, mogą dostać w zamian za odejście 170 tys. zł odprawy. Z kolei ci, którzy korzystają z urlopów, otrzymują przez określony czas 80 proc. dotychczasowego wynagrodzenia. Zmiany mają pomóc w zmniejszeniu kosztów wynagrodzeń o około 272 mln zł.
Zobacz także
Skąd ta desperacja?
Przypomnijmy, od czego się zaczęło. Jeszcze zimą spółka stanęła przed dramatycznym wyborem, o którym opisaliśmy w tekście o tym, że grozi jej upadłość. Skala strat była ogromna – jak wyliczaliśmy w artykule, JSW generuje spore straty, inwestorzy ruszyli jednak na zakupy. Za 2025 rok grupa zanotowała 6,25 mld zł skonsolidowanej straty netto. Samo wsparcie z ARP może nie wystarczyć, o czym pisaliśmy w materiale o tym, że JSW jest na skraju bankructwa, a górniczy gigant sięga po 850 mln zł pożyczki.






