
Wojciech Orzechowski, jeden z najbardziej znanych flipperów w Polsce, ma problemy finansowe. W ich wyniku jego mieszkanie trafi na licytację komorniczą. Do tego dochodzą zaległości podatkowe powiązanych z nim podmiotów.
Wojciech Orzechowski, który edukował innych w kwestii tego, jak poruszać się na rynku nieruchomości, ma spore problemy finansowe. Jak podał portal Wyborcza.biz, straci swoje prywatne mieszkanie w Łodzi. To zresztą nie koniec jego problemów.
Wojciech Orzechowski bez własnego M?
Z obwieszczenia komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Widzewa dowiadujemy się, że komornik wystawia na sprzedaż lokal mieszkalny znajdujący się przy ul. Senatorskiej w Łodzi. Mowa o mieszkaniu o pow. ponad 87 m kw., który jest położony na czwartym piętrze, o wartości rynkowej ponad 1 mln zł. Cena wywoławcza będzie znacznie niższa i wyniesie 799 500 zł. Pierwsza licytacja odbędzie się już 18 listopada. Z analizy księgi wieczystej ma wynikać, że nieruchomość jest obciążona hipotekami na łączną kwotę 3,5 mln zł.
Nie chodzi tylko o mieszkanie. Z Krajowego Rejestru Zadłużonych dowiadujemy się, że zawieszona w październiku 2025 r. spółka 2GO3.PL Sp. z o.o. może "pochwalić się" zaległościami wobec Urzędu Skarbowego w Łodzi przekraczającymi 3 mln zł. Fiskus może mieć też roszczenia wobec innych podmiotów, które są powiązane z Orzechowskim. W przypadku "Pośrednictwa Nieruchomości Orzechowski" to ponad 32 tys. zł", w spółki Gut.pl ponad 6 tys. zł (Orzechowski jest tu wspólnikiem).
Najbardziej zainteresowany potwierdził w rozmowie z Wyborcza.biz, że jego prywatne mieszkanie trafi na licytację komorniczą, ale dodał, że nie ma to związku z jego działalnością flipperską. Obecnie ma realizować szereg projektów, które mają pomóc mu w poprawieniu sytuacji finansowej.
Zobacz także
Wojciech Orzechowski, czyli kto?
Dla niewtajemniczonych w świat flipperów: Wojciech Orzechowski zaczął inwestować w mieszkania w 2006 roku. Działał na tym polu na wielu płaszczyznach (deweloperka, wynajem długo- i krótkoterminowy, kwatery pracownicze czy właśnie flippy). Do tego od 2015 roku prowadzi warsztaty edukacyjne WIWN®. Napisał też książki "Zarabiaj na Nieruchomościach" oraz "Wszystko o Flipach - 200 pytań do eksperta". Jest także wydawcą dwumiesięcznika "Strefa Nieruchomości".
Inwestowanie w nieruchomości może jednak nie być obecnie taką żyłą złota jak przed laty. Po pierwsze zakończył się program "Bezpieczny kredyt 2 proc.", co zmniejszyło liczbę udzielanych kredytów i zwiększyło podaż mieszkań, które są dostępne na rynku. Ta, jak wynika z danych portalu Otodom, osiąga już rekordowe pułapy: w poprzednim miesiącu na wspomnianej platformie wystawiono ponad 59 tys. ofert. Skończył się czas, w którym kupujący musiał śpieszyć się z zakupem, a sprzedający mógł wywierać na niego presję, argumentując to, że mieszkanie chce kupić jeszcze kilka innych osób.
Dla flipperów oznacza to spadek płynności sprzedaży oraz konieczność płacenia rat i czynszów w okresie oczekiwania na klienta, który zdecyduje się na zakup. Przy kilkumieszkaniach oznacza to spore koszty.
O problemie pisaliśmy już w 2024 r.: mieszkania tanieją i jest ich coraz więcej na rynku, bańka powoli pęka.




