
Przedsiębiorcy wynajmujący mieszkania mają powody do radości. Naczelny Sąd Administracyjny stanął w ich obronie, nakazując skarbówce respektowanie praw nabytych. Gra toczy się o zwrot dużych pieniędzy.
Przed wejściem w życie Polskiego Ładu wynajmujący mieli wybór. Mogli płacić ryczałt (8,5 proc. i 12,5 proc.) lub rozliczać się na zasadach ogólnych (wtedy 17 proc. lub 32 proc.), co pozwalało na odliczanie od przychodu kosztów, w tym niezwykle opłacalnej amortyzacji mieszkania.
Reforma z 2022 roku zlikwidowała ten przywilej. Wynajem prywatny został zepchnięty wyłącznie na ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, a przedsiębiorcy stracili możliwość amortyzowania budynków i lokali mieszkalnych.
Jeden z przedsiębiorców postanowił jednak nie składać broni.
Przełomowy wyrok NSA
Historia, którą przytacza serwis wyborcza.biz pokazuje, że z fiskusem można wygrać. Podatnik, który miał mieszkania w działalności gospodarczej i amortyzował je przed wejściem w życie Polskiego Ładu, wystąpił o interpretację podatkową, a gdy ta okazała się niekorzystna, poszedł do sądu.
NSA przyznał mu rację, powołując się na fundamentalne dla każdego obywatela kwestie: zasadę ochrony praw nabytych oraz zaufania do państwa. Sąd uznał, że odebranie prawa do amortyzacji w trakcie trwania inwestycji narusza konstytucję.
W efekcie, w lipcu 2026 roku, skarbówka musiała wydać nową interpretację, w której skapitulowała. Pozwoliła przedsiębiorcy na kontynuowanie odpisów amortyzacyjnych aż do pełnego zamortyzowania nieruchomości, nabytej przed feralną zmianą przepisów.
Gra toczy się o niemałe pieniądze. Wedle wyliczeń "Wyborczej" jeśli przedsiębiorca posiada używany lokal o wartości początkowej 500 tys. zł, który jest objęty 10-procentową stawką amortyzacji, jego roczny odpis wynosi aż 50 tys. zł. Dla osoby rozliczającej się podatkiem liniowym oznacza to realną oszczędność na poziomie 9,5 tys. zł rocznie.
Zobacz także
Co z tego będą mieć inni?
Choć rozstrzygnięcie to światełko w tunelu dla kilkudziesięciu tysięcy Polaków prowadzących biznes i wynajmujących mieszkania, eksperci studzą huraoptymizm. Wydana w lipcu 2026 roku interpretacja ma charakter indywidualny. Co to oznacza w praktyce?
Fiskus nie będzie automatycznie uznawał odpisów u wszystkich przedsiębiorców. Firmy w podobnej sytuacji nie mogą po prostu powołać się na ten dokument. Aby zyskać pełną ochronę przed urzędem skarbowym i wrócić do korzystnego rozliczania najmu, prawdopodobnie będą musieli wystąpić o własne, indywidualne interpretacje i być gotowi na batalię sądową. Kiedy Polacy wahają się między kupnem, a wynajmem, może to być gra warta świeczki.
Szlak został jednak przetarty, a argumenty NSA stanowią potężny oręż w rękach obywateli. W sam raz przed sezonem na poszukiwanie mieszkań na wynajem dla studentów.
Źródło: wyborcza.biz.
Lepiej wynająć, czy kupić mieszkanie?
0 odpowiedzi






