Dziedziczenie domu.
Polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Na rynek wtórny mieszkań trafi fala lokali po seniorach. Fot. Andrii Yalanskyi/Shutterstock

Nawet 120 tysięcy mieszkań rocznie może trafiać w ręce spadkobierców. Starzejące się społeczeństwo i drogie kredyty sprawiają, że rynek wtórny przeżyje prawdziwy renesans.

REKLAMA

Polska należy do najszybciej starzejących się społeczeństw w Unii Europejskiej, a jednocześnie wyróżnia się wyjątkowo wysokim poziomem własności nieruchomości. Efekt? W najbliższych latach na rynek trafi potężna fala mieszkań po seniorach.

Wielka płyta znów w grze

W 2025 roku deweloperzy oddali do użytku około 134 tys. mieszkań, przy liczbie zgonów przekraczającej 406 tys. i ujemnym przyroście naturalnym sięgającym 160 tys. osób. Jak szacuje Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl dla money.pl, rocznie może to być od 80 do nawet 120 tys. lokali.

To bezpośrednia konsekwencja procesu, który statystycy opisują od lat: demograficzny hamulec Polski, przez który populacja kurczy się szybciej, niż zakładano, zaczyna właśnie przekładać się na twarde dane rynkowe.

Dla części młodszych Polaków spadek stanie się prostszą i tańszą alternatywą dla wieloletniego kredytu hipotecznego. Warto pamiętać, że zdolność kredytowa to dziś układanka wielu zmiennych – przy kredycie bank patrzy, ile masz dzieci, i w 2026 r. zyska jedna grupa Polaków, a reszta wciąż mierzy się z barierą wkładu własnego.

Znaczna część dziedziczonych nieruchomości to lokale z lat 70., 80. i 90. Choć jeszcze niedawno prognozowano ich stopniowy zmierzch, dziś przeżywają renesans ze względu na wysokie ceny nowych inwestycji:

  • Doskonała lokalizacja: Świetny dostęp do komunikacji miejskiej, szkół i rozwiniętej infrastruktury.
  • Konkurencyjna cena: Zdecydowanie atrakcyjniejsza alternatywa dla drogiego rynku pierwotnego.
  • Ekspert w rozmowie z serwisem finansowym ocenia, że większa liczba odziedziczonych mieszkań w dobrych lokalizacjach może stać się silną konkurencją nawet wobec nowych inwestycji.

    Mniejsze miasta odczują presję cenową

    Wpływ tej pokoleniowej zmiany nie będzie jednak jednakowy w całym kraju. W dużych metropoliach popyt zapewne utrzyma się na stabilnym poziomie. Wedle prognoz część spadkobierców przeprowadzi remont, a inni sprzedadzą lub wynajmą otrzymany lokal, by sfinansować zakup nowego M.

    Co innego w mniejszych miejscowościach. Pogłębiający się odpływ mieszkańców w połączeniu z rosnącą podażą lokali po seniorach może w przyszłości doprowadzić do wyraźnego spadku cen. Pierwsze sygnały widać już dziś – ceny mieszkań w Polsce hamują, a sprzedający coraz częściej muszą godzić się na negocjacje.

    Rosnąca podaż na rynku wtórnym może zmusić deweloperów do ostrzejszej walki o klienta. Sam metraż w stanie deweloperskim przestanie wystarczać. Kluczowe stanie się budowanie w wyższym standardzie, stawianie na energooszczędność budynków oraz atrakcyjną aranżację części wspólnych.

    Alternatywa w postaci własnych czterech kątów od zera też nie jest łatwiejsza – koszty budowy domu wzrastają, przez co odziedziczone mieszkanie w dobrej lokalizacji zyskuje na atrakcyjności jeszcze bardziej.

    Źródło: money.pl