Odbiór kluczy do mieszkania.
GUS opublikował dane o wzroście cen mieszkań w regionach. Fot. Alive Color Stock/Shutterstock

Kto liczył na szybkie uspokojenie sytuacji na rynku nieruchomości, może poczuć rozczarowanie. Z najnowszych danych GUS wynika, że ceny lokali mieszkalnych w Polsce wzrosły o 6,0 proc. w ujęciu rocznym, a w niektórych regionach podwyżki są jeszcze bardziej dotkliwe. Oto jak wyglądają ceny mieszkań w Polsce.

REKLAMA

Kupujący szukający własnego lokum nie mają powodów do radości. Opublikowany 2 lipca 2026 roku raport Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) jasno pokazuje, że ceny nieruchomości w Polsce nie spadają. Wręcz przeciwnie: w pierwszym kwartale 2026 roku ceny lokali mieszkalnych wzrosły średnio o 2,3 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału. Co ciekawe, motorem tych krótkoterminowych zmian stał się rynek wtórny, gdzie podwyżki sięgnęły 2,6 proc., podczas gdy na rynku pierwotnym wyniosły 1,9 proc..

Ceny mieszkań w Polsce. Deweloperzy wciąż dyktują warunki klientom

Gdy spojrzymy na sytuację z szerszej perspektywy, wzrosty cen są jeszcze bardziej widoczne. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, w pierwszym kwartale 2026 r. mieszkania podrożały średnio o 6,0 proc. Na rynku pierwotnym odnotowano wzrost o 6,8 proc. rok do roku, a na rynku wtórnym o 5,2 proc.

Trend wzrostowy widać również przy zestawieniu obecnych stawek ze średnią ceną dla całego 2025 roku – ceny mieszkań są wyższe o 4,2 proc. (na rynku deweloperskim o 4,4 proc., a na wtórnym o 4,0 proc.).

Warto pamiętać, że przy wyliczaniu tych wskaźników GUS przypisuje rynkowi wtórnemu większe znaczenie. W 2026 roku waga dla "używanych" mieszkań wynosi 54,4 proc., podczas gdy rynek pierwotny stanowi 45,6 proc. Tym większego znaczenia nabierają twarde dane z rejestrów – jawne ceny mieszkań zawstydziły deweloperów, a skala ściemy wobec klientów zapiera dech, bo ceny transakcyjne często okazują się znacznie niższe od ofertowych.

Gdzie w Polsce są najdroższe mieszkania?

Krajowa średnia nie oddaje jednak w pełni tego, co dzieje się w regionach. Analiza danych z poszczególnych województw pokazuje ogromne rozwarstwienie rynku. Jedyny spadek cen odnotowano od kwartału do kwartału w woj. łódzkim (– 0,7 proc.), za to zmiana r/r była o +1,5 proc. Liderem wzrostów jest województwo lubuskie z +3,1 proc. w kwartalnym i +8,4 proc. w ujęciu rocznym. Zaraz po nim jest województwo wielkopolskie (+2,6 proc. kwartalnie, +7,9 proc. rocznie), kujawsko-pomorskie (kolejno +1,5 proc. i +7,8 proc.) oraz mazowieckie (+3,6 proc. i +6,8 proc.).

Jak widać, prawdziwym zaskoczeniem okazało się województwo lubuskie, które z wynikiem 8,4 proc. rok do roku stało się rocznym liderem drożyzny. Bardzo mocno trzyma się również Mazowsze, gdzie ceny mieszkań z kwartału na kwartał skoczyły aż o 3,6 proc., co jest najszybszym wzrostem odnotowanym teraz przez GUS.

Przypominamy, że w metryczce ceny mieszkań w Polsce vs. realne zarobki, Warszawa nadal nokautuje resztę – tutaj przeciętna pensja pozwala tylko na zakup ok. 0,59 mkw. nowego mieszkania.

Osoby planujące zakup nieruchomości w 2026 roku mogą wyciągnąć z danych GUS ważny wniosek: elastyczność geograficzna może przynieść gigantyczne oszczędności na mieszkaniu. O ile w Warszawie czy Zielonej Górze presja cenowa jest ogromna, o tyle ościenne regiony są bardziej łaskawe dla domowego budżetu.

Zanim jednak podejmiesz decyzję o zakupie nieruchomości, sprawdź, kiedy najlepiej wziąć kredyt hipoteczny na mieszkanie w Polsce – bo o ostatecznym koszcie zakupu decyduje nie tylko cena metra, ale i moment finansowania.

Sonda

Czy mieszkania w Twojej miejscowości są za drogie?

0 odpowiedzi