Nie ma nadziei na tańsze paliwo. Nie zobaczymy czwórki z przodu – wieszczą eksperci

Konrad Bagiński
Ceny paliw nie spadną poniżej 5 złotych – twierdzą analitycy portalu e-petrol. Była na to nadzieja, bo na początku wakacji prognozowano lekki spadek cen benzyny i ropy. Dziś wiemy, że lepiej powrót z wakacji tani nie będzie – tym bardziej, że ceny hurtowe ropy idą w górę.
Jeszcze niedawno Polska była jedynym państwem w Unii Europejskiej, gdzie cena detaliczna oleju napędowego rosła Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Polscy kierowcy nie muszą jeszcze obawiać się gwałtownego skoku zwyżkowego cen na naszych stacjach, jednak zejście poniżej 5 złotych nie nastąpi – podkreślili eksperci portalu e-petrol.pl. Jednocześnie obserwowany w ostatnim tygodniu był dynamiczny wzrost hurtowych, co zauważyli analitycy BM Reflex.

– Obserwowany w ostatnim tygodniu dynamiczny wzrost hurtowych cen benzyn i diesla praktycznie przekreśla szanse na spadek średnich cen benzyny i diesla do symbolicznych 5 złotych na litrze. Hurtowe ceny benzyny Pb95 w mijającym tygodnia wzrosły blisko 15 groszy na litrze brutto, diesla zaś około 7 groszy na litrze. Wszystko za sprawą coraz wyższych cen ropy naftowej – napisali.


Według prognozy e-petrol w nadchodzącym tygodniu cena benzyny Pb98 utrzyma się na poziomie 5,45-5,56 złotych za litr. Benzyna 95-oktanowa będzie kosztowała 5,12 - 5,23 złotych za litr.
Ucieszą się w końcu posiadacze diesli, do których cena paliwa w końcu zacznie się odróżniać od benzyny. Olej napędowy ma kosztować będzie między 5,02 i 5,13 złotych na litrze. Jeszcze kilka miesięcy temu drożał na potęgę, z nie do końca jasnych powodów. Autogaz w najbliższej przyszłości może kosztować 2,04-2,12 złotych na litrze.

Przyczyną prognozowanego wzrostu cen są sankcje na Iran, który może eksportować coraz mniej ropy oraz sztorm w Zatoce Meksykańskiej, który poważnie ograniczył wydobycie w tym rejonie. Swoje dołożył OPEC, jak zwykle lekko manipulujący ceną ropy.