Emocjonalni Polacy donoszą na prawo i na lewo. Średnio do fiskusa wpływa 60 skarg dziennie

Patrycja Wszeborowska
Naruszenie przepisów prawa podatkowego, niezgodne z przepisami działania pracodawców, niewystawianie faktur, niewydanie paragonu, nielegalna sprzedaż czy nieprzekazanie pracownikowi informacji PIT to najczęstsze powody, dla których Polacy donoszą na sąsiadów, pracodawców czy kontrahentów. Średnio składamy 60 skarg dziennie.
Polacy składają dziennie 60 donosów do urzędów skarbowych. 123rf.com
Polacy donoszą z zemsty i pod wpływem emocji
O ostatnich „grzechach” Polaków donosi serwis Bankier.pl, który zebrał dane o donosach ze wszystkich województw. Ich liczba waha się od tysiąca do prawie 4 tys. skarg rocznie. Wpływają bezpośrednio do urzędów skarbowych lub za pomocą Krajowego Telefonu Interwencyjnego.

W ostatnich latach najwięcej skarg składano w województwach łódzkim oraz pomorskim, najmniej w świętokrzyskim. Jak wskazują Izby Administracji Skarbowych znaczna część donosów wynika z wewnętrznych konfliktów pomiędzy podatnikami lub konkurencją i jest składana anonimowo. Wiele jest niezgodnych z prawdą lub powinno być skierowanych do innych instytucji.


Donos w Polsce traktowany jest jak narzędzie zemsty. Nowe auto, inwestycja w nieruchomość czy budowę domu to nadal dla niektórych Polaków dowód na nielegalne dochody. Niekiedy rozżaleni czy skonfliktowani sąsiedzi lub pracownicy decydują się na złożenie skargi do urzędu.

Zupełnie inaczej wygląda to w krajach Europy Zachodniej bądź Skandynawii, gdzie donos jest spełnieniem obywatelskiego obowiązku i nie wynika z osobistych pobudek.