Przez sowitą premię dla prezesa Tesco ma problem. Akcjonariusze grożą buntem

Patrycja Wszeborowska
Akcjonariusze Tesco grożą rewoltą. Wszystko dlatego, że dyrektor generalny spółki Dave Lewis otrzymał astronomiczną premię. Chodzi jednak nie tyle o wysokość nagrody, co o sposób jej wyliczania.
Akcjonariusze Tesco grożą spółce rewoltą. Chodzi o premię dla brytyjskiego prezesa. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Premia dla prezesa Tesco

2019 rok obfitował w milionowe premie dla brytyjskiego prezesa sieci sklepów Tesco. Oprócz wynagrodzenia podstawowego w wysokości 1,6 mln funtów, Dave Lewis otrzymał bonus roczny za wyniki finansowe w wysokości 2,4 mln funtów oraz kolejne 2,4 mln funtów premii przyznawanej co trzy lata za korzyści odniesione przez akcjonariuszy.

Ostatni bonus wzbudził jednak dość poważne kontrowersje, jak zauważa portal Wiadomości Handlowe. Tak poważne, że spółce grozi bunt akcjonariuszy. Nie chodzi jednak o wysokość pensji, a o sposób jej wyliczania.


Jak wyjaśnia serwis, dla wyliczania premii dla prezesa zarządu w Tesco stosuje się algorytm, który porównuje długoterminowe korzyści odniesione przez akcjonariuszy z analogicznymi zyskami akcjonariuszy spółek konkurencyjnych. Trzy lata porównań z rywalami dało Tesco wyniki o 3,3 proc. lepsze, dzięki czemu Lewis otrzymał 2,4 mln funtowy bonus.

Na liście referencyjnej nie znalazł się jednak największy na świecie supermarket online Ocado. Jak twierdzi Tesco, internetowa firma przestała być „bezpośrednią konkurencją” dla spółki, ponieważ poszerzyła obszar swojej aktywności poza handel detaliczny artykułami spożywczymi. Tymczasem gdyby rywala uwzględniono, akcje Tesco okazałyby się gorsze o -4,2 proc., a premia dla dyrektora generalnego spadłaby do 800 tys. funtów.

Tesco powoli wycofuje się z Polski

Tesco powoli i sukcesywnie znika z Polski. Dlaczego? Spółka po prostu przegapiła moment, w którym Polacy przerzucili się z hipermarketów na dyskonty. Teraz kawałek po kawałku wyprzedaje swoje sklepy, ponieważ jest za duża na to, żeby w całości kupił ją jakikolwiek inny krajowy inwestor.