Choroba trawi resort finansów. Kolejni doświadczeni dyrektorzy odchodzą

Katarzyna Florencka
Wielki exodus z Ministerstwa Finansów, który rozkręcił się za rządów PiS, wcale nie zwalnia. Z resortu odeszli właśnie dwaj doświadczeni dyrektorzy. Jeden z nich był odpowiedzialny za finansowanie deficytu.
Z Ministerstwa Finansów odeszli kolejni doświadczeni urzędnicy. Kilka miesięcy temu głośno było o tym, że ewakuować się chce sam minister Tadeusz Kościński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Z informacji "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że z końcem sierpnia z resortem pożegnali się dwaj wieloletni pracownicy. Jeden z nich to Michał Baj, szef departamentu wspierania polityk gospodarczych, który w MF przepracował ponad 16 lat. Według informatora "DGP", przejdzie on do Banku Gospodarstwa Krajowego, gdzie ściąga go inny uciekinier z MF, były wiceminister Tomasz Robaczyński.

Z kolei do sektora prywatnego ma przejść Dawid Pachucki, który do resortu trafił w 2008 r. Utrata Pachuckiego boli tym bardziej, że kierował on departamentem długu, który zajmuje się finansowaniem deficytu budżetowego. To właśnie ten departament będzie w nadchodzącym czasie w centrum wydarzeń: musi bowiem znaleźć ponad 280 mld zł.

Ministerialna karuzela

W ostatnim czasie resort finansów bardzo mocno stracił na znaczeniu. Karuzela kadrowa, liczne zmiany w zwierzchnictwie i oddelegowanie kluczowych decyzji poza obszar wpływu resortu – tak wygląda jego aktualna rzeczywistość. Choć finansowy departament zwykle pełnił newralgiczną rolę w polskim rządzie, dziś jest zaledwie cieniem w porównaniu do świetności sprzed lat.


Tylko w tym roku z resortu odeszli stamtąd szef KAS Piotr Walczak, wiceszef KAS od urzędów skarbowych Tomasz Słaboszowski, wspomniany już wiceminister Tomasz Robaczyński, który odpowiadał za budżet, jak również nadzorujący dyscyplinę finansów publicznych Leszek Skiba (jest p.o. prezesa Banku Pekao).

W ciągu ostatniego roku aż pięć razy zmieniało się kierownictwo MF (Teresa Czerwińska, Marian Banaś, Mateusz Morawiecki, Jerzy Kwieciński, Tadeusz Kościński), a w czerwcu głośno było o próbie ucieczki Kościńskiego, który ubiegał się o fotel prezesa Europejskiego Banku Odbudowy Rozwoju w Londynie.