Moneta o nominale ok. 50 tys. zł. Jest gigantyczna i polerowano ją 4 dni

Mateusz Czerniak
Royal Mint, brytyjska królewska mennica, wybiła pamiątkową złotą monetę o nominale 10 tys. funtów, czyli ponad 50 tys. zł. Moneta jest zwieńczeniem serii monet “Królewskie Bestie", przedstawiających 10 mitycznych stworzeń, które reprezentują jej królewskie pochodzenie.
Największa moneta, jaką wykonała brytyjska mennica The Royal Mint. The Royal Mint
Jak pisze portal Business Insider Polska, to największa moneta, jaka kiedykolwiek została wyprodukowana w tej mennicy. Ma 20 cm średnicy, waży 10 kg i wykonano ją w całości ze złota. Wykonano ją tylko w jednym egzemplarzu i została natychmiast nabyta za, jak zdradziła mennica, “sześciocyfrową kwotę".

Bestie, które pojawiły się w tej serii specjalnych monet, to biały lew, byk, sokół, jednorożec, smok i gryf. Na finalnej monecie znalazły się wszystkie z nich.

Dla tych, którzy chcieliby mieć podobną monetę, ale sześciocyfrowa kwota przerasta ich zdolności nabywcze o kilka zer, mennica przygotowała coś specjalnego – replikę, której ceny zaczynają się od 13 funtów.

Ile naprawdę warte są monety z PRL?

Ostatnio coraz częściej słyszymy, że także monety z PRL, które każdy Kowalski może znaleźć w szufladzie, mogą być warte kokosy. Jednak jak się okazuje, tak naprawdę możemy mieć do czynienia z bańką, umyślnie pompowaną przez grupę spekulantów.


– Wie pan, ja nie chce się dokładać do całego zamieszania. To co ostatnio piszą w o monetach z PRL-u woła o pomstę do nieba. Wywiadów udzieliło paru takich, którym chyba zależny na tym, by nakręcić sobie biznes i wprowadzać ludzi w błąd – mówi nam jeden z profesjonalnych numizmatyków.

Schemat działania ma być dość prosty. Jeśli zbuduje się zainteresowanie dość powszechnymi monetami z PRL, to ich cena wzrośnie. Biznes się kręci, a może i uda się wcisnąć paru "jeleniom" coś po znacznie wyższej cenie.

– Da się znaleźć interesujące i drogie okazy z okresu Polski Ludowej. Ale ceny krążące po mediach często są z kosmosu. Dodatkowo nie ma szans, by za monetę używaną, z obiegu, dostać takie pieniądze. Musiałaby być prosto z mennicy, w idealnym stanie – podsumowuje mężczyzna.