Sceny jak z postapokaliptycznego filmu. W zamkniętym Szanghaju ludzie walczą o żywność

Redakcja INNPoland
16 kwietnia 2022, 10:39 • 1 minuta czytania
W Europie powoli zapominamy już o pandemii. COVID-19 to jednak wciąż palący problem na Dalekim Wschodzie. Z powodu wybuchu zachorowań, 26 milionów mieszkańców Szanghaju zostało uwięzionych w mieście. W otoczonej policyjnym kordonem "strefie lockdownu" dzieją się dantejskie sceny.
Przerażające sceny z ulic Szanghaju krążą po sieci. Źródło: Twitter/@WumaoHub
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

COVID w Chinach

W Chinach trwa najpoważniejsza fala COVID-19 od początku pandemii. Dzienna liczba zakażeń wariantem omikron w Szanghaju wynosi 25 tysięcy dziennie. Twardy lockdown trwa od 28 marca. Mieszkańcy zostali zamknięci w domach, a osoby z pozytywnym wynikiem testu na COVID - nawet bez objawów - przymusowo zabierane są do izolatoriów – podają wiadomości.gazeta.pl.


Sytuacja w mieście jest bardzo trudna. Ludzie zostali uwięzieni często bez wystarczających zapasów i dostaw żywności. W sieci pojawiają się nagrania z protestów i starć z policją.

"Policja usuwa mieszkańców z ich domów, aby budynki mogły zostać wykorzystane jako izolatoria COVID-19" – donosi na swoim Twitterze chińska działaczka na rzecz praw człowieka Jennifer Zeng.

"Jeżeli są podejrzani o zakażenie, policja wyciąga ludzi z ich domów i zmusza do kwarantanny w małym obozie wypełnionym tysiącami innych zakażonych. To nieludzkie traktowanie nie zdarza się w Ameryce" – podaje profil WumaoHub.

Azjatyckie serwisy podają, że zwierzęta osób wysłanych na kwarantannę są usypiane, a czasem zabijane w brutalny sposób kijami.

Miliony ludzi zostały pozbawione dostępu do podstawowych dóbr. Wielu mieszkańcó Szanghaju ma celowo łamać zakazy lub popełniać inne wykroczenia, by trafić w ręce policji i zapewnić sobie aprowizację w areszcie – podaje wp.pl.

Przez miasto przetaczają się fale protestów. Na ulicach wybuchają zamieszki związane z brakiem żywności. Ma dochodzić nawet do prób plądrowania supermarketów.

Jak donosi "Daily Mail", w mieście ma dochodzić również do samobójstw rozszerzonych.

"Ludzie zdali sobie sprawę, że lockdown jest dużo gorszy od COVIDa. Komunistyczna Partia Chin widzi to jednak inaczej" – piszą internauci.

Koronawirus w Polsce

Jak pisaliśmy w NaTemat, Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z publikowania codziennych raportów dotyczących sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju. Jak przekazał rzecznik resortu, zamiast nich dane na temat pandemii będą udostępniane raz w tygodniu. Minister zdrowia Adam Niedzielski deklarował z kolei, że jeszcze w kwietniu może zapaść decyzja o zniesieniu stanu epidemii w Polsce.

Czytaj więcej: Resort zdrowia zapowiada koniec pewnej epoki. Zapadła decyzja ws. raportów o koronawirusie

Po dwóch latach od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem polski rząd zniósł niemal wszystkie obostrzenia. Trwają rozmowy nad zniesieniem stanu epidemii.

– Myślę, że decyzja o zniesieniu stanu epidemii w Polsce będzie w kwietniu. Musimy zobaczyć, jakie regulacje prawne muszą być dostosowane – zapowiedział niedawno szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Wedłud danych z 15 kwietnia w Polsce przybyło 1 201 nowych zakażeń, w tym 103 ponowne. W związku z COVID-19 zmarły 34 osoby. Od początku epidemii w Polsce wykryto 5 983 864 przypadków koronawirusa. Z rządowych danych wynika również, że zmarło łącznie 115 809 chorych na COVID-19.