Szykuje się trudna zima. Kaloryfery trzeba będzie przykręcić do 19 stopni

Maria Glinka
17 lipca 2022, 11:08 • 1 minuta czytania
Nad Europą zawisł kryzys gazowy – może zabraknąć nawet 20 mld metrów sześciennych surowca. W związku z tym Komisja Europejska (KE) proponuje, aby zimą odbiorcy indywidualni przykręcili kaloryfery do 19 stopni Celsjusza. W ten sposób chce zmniejszyć popyt na surowiec, ponieważ obawia się, że Rosja może całkowicie wstrzymać dostawy gazu.
KE chce ograniczyć zużycie gazu PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Komunikat w sprawie przeciwdziałania szantażowi gazowemu ma zostać opublikowany w środę. Jednak już teraz w internecie można znaleźć jego projekt.


KE obawia się kryzysu gazowego

- Zima będzie bardzo trudna — ostrzegał pod koniec czerwca prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Jak się okazuje, jego obawy podziela też Komisja Europejska. Z projektu komunikatu, który cytuje Onet, wynika, że "Europa musi teraz przygotować się na potencjalne dalsze zakłócenia – nawet na całkowite odcięcie – dostaw rosyjskiego gazu".

Z danych KE wynika, że unijny system gazowy "z nadwyżką zrekompensował" niedobór 25 mld metrów sześciennych ograniczonego importu rosyjskiego gazu. Było to możliwe dzięki 35 mld metrów sześciennych skroplonego surowca i importowi rurociągami z innych państw.

Mimo tego przeprowadzone symulacje budzą niepokój. Szacunki wskazują, że w przypadku całkowitego wstrzymania dostaw z Rosji Unia Europejska nie napełni magazynów do 80 proc. W rezultacie zimą w skali wszystkich państw członkowskich będzie brakowało 20 mld metrów sześciennych gazu.

"Plan redukcji" wg KE. Będziemy musieli przykręcić kaloryfery

W związku z tymi obawami KE ma zaproponować "plan redukcji popytu". Jego głównym założeniem jest zmniejszenie zużycia gazu przez odbiorców indywidualnych, przedsiębiorstwa świadczące kluczowe usługi i przemysł.

KE przekonuje w proponowanym dokumencie, że "skoordynowane działania teraz będą bardziej opłacalne i mniej destrukcyjne dla naszego codziennego życia i gospodarki niż doraźne działania później, gdy dostawy gazu mogą się wyczerpywać".

Jak ma to wyglądać w praktyce? KE planuje skłonić państwa członkowskie, aby przygotowały kampanie zachęcające klientów indywidualnych do oszczędzania gazu przez przykręcenie kaloryferów do 19 stopni Celsjusza. W przypadku klimatyzacji KE zaproponuje ograniczenie do 25 stopni Celsjusza.

Co więcej, KE planuje wezwać państwa członkowskie, aby rozważyły rezygnację z produkcji prądu z gazu. Zamiast tego zarekomenduje węgiel i paliwo jądrowe.

W dokumencie ma się znaleźć zastrzeżenie, że okresowe przejście na węgiel "może zwiększyć emisję", ale odnawialne źródła energii nadal pozostaną priorytetem. KE ma także zaproponować obniżenie limitów emisji dla przemysłu, aby branża mogła działać swobodniej w tych trudnych czasach.

Pojawia się jedno pytanie — czy węgla wystarczy? Jak już informowaliśmy w INNPoland.pl, premier Mateusz Morawiecki polecił spółkom PGE Paliwa i Węglokoks zakup 4,5 mln ton węgla. Na rząd wylała się fala krytyki, że zlecił to zadanie zbyt późno. Rzecznik Piotr Müller bronił tej decyzji, wskazując, że "nie dało przewidzieć się wszystkich konsekwencji wojny w Ukrainie".