Fiskus dostał prezerwatywy. Celebrytka chciała pokazać, jak zarabia na życie

Natalia Bartnik
17 kwietnia 2023, 17:06 • 1 minuta czytania
Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy otrzymał typową przesyłkę z nietypową zawartością. Pewna kobieta przysłała urzędowi prezent, którego nikt nie chciałby dostać. Zdaniem urzędników chciała ich upokorzyć.
Kobieta przysłała do urzędu prezerwatywy Fot. MICHAL DYJUK/REPORTER; magraphics/easyfotostock/Eastnews
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Prezerwatywy w kopercie

23 grudnia 2022 r. Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy otrzymał niepozorną kopertę, może nieco grubszą od innych. Pracownicy spodziewali się kolejnego PIT-u, wniosku czy innego formularza.

Tymczasem okazało się, że przesyłka zawiera... kilkanaście zużytych prezerwatyw. Początkowo mogłoby się wydawać, że to prostacki "żart", ale prawda była inna. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza. Biznes".

Czytaj także: Internetowa platforma dla prostytutek z rządowym wsparciem. "To ważne, by znały swoje prawa"

Celebrytka-prostytutka

Przesyłka pochodziła od kobiety będącą celebrytką mediów społecznościowych. Ponieważ od 6 lat nie płaciła podatków, urząd skarbowy nie przestawał się nią interesować. Pod koniec 2022 r. postanowiła raz na zawsze udowodnić urzędowi, skąd bierze pieniądze na życie. Wykorzystała do tego właśnie prezerwatywy. Chodziło o to, że od prostytucji nie trzeba płacić podatków.

Jaka była reakcja? Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy wezwał policję, straż pożarną oraz sanepid. Biuro prasowe Izby Administracji Skarbowej w Warszawie potwierdziło w rozmowie z "Gazetą", że sprawę przekazano policji.

Problemy finansowe celebrytki

Kilka lat temu kobieta (razem z rodziną) zaczęła inwestować w nieruchomości. Wtedy zaczęły się jej problemy. Co najmniej dwa urzędy skarbowe prowadzą postępowanie ze względu na jej "nieudokumentowane dochody". Jedna ze spraw dotyczy kwoty 1 mln euro. Może się okazać, że rzekoma prostytutka będzie zobowiązana do wypłacenia urzędowi nawet 75 proc. dodatku karnego.

Według urzędników wysłanie prezerwatyw miało być podyktowane chęcią ich upokorzenia. Innymi "dowodami pracy" kobiety miały być zaproszenia do Dubaju czy cennik wizyt. "Gazeta" ustaliła, że kopertę z prezerwatywami zniszczono, a działania dotyczące celebrytki nie zostały jeszcze zakończone.

Prostytutki nie płacą podatków

O tym, że w Polsce prostytutki nie muszą płacić podatków, pisaliśmy w innym artykule w INNPoland. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w jednej z interpretacji podatkowych wyjaśnił, że prostytucja nie może być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. I dodał, w że związku z tym zgodnie z przepisami ustawy o PIT przychody uzyskiwane z prostytucji nie podlegają podatkowi dochodowemu od osób fizycznych.

"Tylko przychody wynikające z zachowań, które w żadnych okolicznościach nie mogą być zaakceptowane przez obowiązujący porządek prawny, zostały wyłączone przez ustawodawcę spod działania ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych" – uzupełnił organ w innej interpretacji.

Czytaj także: https://innpoland.pl/171032,onlyfans-dalej-z-pornografia-platforma-wycofala-sie-ze-zmiany-polityki