Do 2020 r. sieć ładowania stacji wybudowana przez gigantów ma liczyć "tysiące" punktów.
Do 2020 r. sieć ładowania stacji wybudowana przez gigantów ma liczyć "tysiące" punktów. Fot. 123rf.com

Audi AG, Grupa BMW, Daimler AG, Ford Motor Company i Porsche AG przymierzają się do realizacji bezprecedensowo szeroko zakrojonego projektu. Koncerny te chcą wspólnie zbudować sieć instalacji, pozwalających ładować pojazdy elektryczne. Te swoiste „stacje na prąd” miałyby powstać przy najważniejszych autostradach kontynentu.

REKLAMA
Do realizacji projektu wspomniane koncerny powołały specjalną spółkę, w której są równymi udziałowcami. Ma ona zbudować infrastrukturę ładowania o maksymalnej mocy 350 kW – czyli pozwalającej ładować akumulatory aut elektrycznych znacznie szybciej niż obecnie funkcjonujące, pilotażowe stacje. Można zakładać, że ładowanie na takiej stacji trwałoby kilkanaście minut, zamiast standardowych dziś 2-3 godzin. O podobnym projekcie wspomina też polskie ministerstwo rozwoju w kontekście rozwoju e-motoryzacji nad Wisłą.
Tyle że giganci wystartują znacznie wcześniej. Rząd w Warszawie zakłada, że rodzima polska sieć stacji ładowania powstałaby w latach 2019-2020, tymczasem infrastruktura potentatów rynku motoryzacyjnego zacznie być budowana już w przyszłym roku, a w 2020 r. ma liczyć sobie „tysiące” punktów ładowania.
Jak podają zaangażowane w projekt firmy, sieć będzie bazować na standardzie Combined Charging System (CCS) i ma umożliwiać stosunkowo prostą modyfikację – tak, by w przyszłości ładowanie prądem stałym o mocy 350 kW było standardem. Ładowane będą mogły być wszystkie samochody w standardzie CCS, nie tylko marek uczestniczących w przedsięwzięciu. Co więcej, sygnatariusze nowej umowy są otwarci na nowych partnerów – być może zatem otwiera się gigantyczna szansa dla polskiego rządu.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl