Firma może być niczym dywizja. Byli żołnierze całkiem nieźle zaczynają radzić sobie w biznesie

Byli żołnierze posiadają szereg kwalifikacji potrzebnych biznesowi: od motywacji, przez odpowiedzialność po punktualność i mobilność.
Byli żołnierze posiadają szereg kwalifikacji potrzebnych biznesowi: od motywacji, przez odpowiedzialność po punktualność i mobilność. Fot. Mikołaj Kuraś / Agencja Gazeta
Amazon Military dotarł do Polski. Globalny gigant handlu stworzył ten program z prostego powodu: żeby sprawnie działać, musi rozwijać logistykę. A nikt nie ma tylu kwalifikacji do sprawnego zarządzania logistyką, jak byli żołnierze. Być może dzięki temu amerykańska firma uświadomi innym pracodawcom w Polsce, że mundurowi posiadają kompetencje idealnie skrojone pod duże przedsiębiorstwa. Można by wręcz powiedzieć: szkoda, że tak późno.

„Wojskowy” program rekrutacji w Amazonie został uruchomiony w Stanach Zjednoczonych już dobrych kilka lat temu. W jego ramach firma zobowiązała się zatrudnić 25 tysięcy byłych weteranów – ale także członków ich rodzin – do 2021 roku. – Szukamy liderów, którzy są kreatywni, potrafią myśleć w dużej skali, lubią akcję i potrafią dostarczyć wyniki służące naszym klientom – ukuł motto programu Jeff Bezos. – Te reguły powinny wyglądać znajomo dla mężczyzn i kobiet, którzy służyli już dla naszego kraju w siłach zbrojnych. Ich doświadczenie w kierowaniu ludźmi jest bezcenne – dodawał.

Amazon Military
Inicjatywa w ubiegłym roku została przeszczepiona na grunt europejski, kilka dni temu trafiła do Polski. – Program jest dedykowany byłym oficerom i starszym podoficerom z dużym doświadczeniem, zarówno w polskiej armii, jak i np. w szeregach NATO, którzy sprawdzili się w roli dowódcy i są zaznajomieni z prowadzeniem operacji logistycznych oraz pracą z nowoczesnymi technologiami – kwituje Marzena Więckowska, PR manager firmy w regionie CEE.

Zabiegami amerykańskiego giganta o polskich żołnierzy nie jest zaskoczony generał Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM. – Najważniejsze użyteczne w biznesie cechy żołnierzy to choćby dyspozycyjność i mobilność: żołnierz nie kwestionuje, że ma zaraz lecieć na drugi koniec świata. Za chwilę jest gotowy do wylotu i tylko przekazuje informację, że tam będzie – mówi nam Polko. – Do tego należy dodać punktualność – cechę, której poza armią bardzo brakuje. To uciążliwe w cywilu, że cała grupa musi czasem czekać na jedną osobę – dodaje.
Kwalifikacje byłych żołnierzy
Ale to nie wyczerpuje cech pożądanych przez każdego pracodawcę. – Ważna jest też odpowiedzialność, której uczymy się na wszystkich szczeblach – opowiada. Wreszcie jest to, co manager nowoczesnej korporacji lubi najbardziej. – W nowoczesnej armii obowiązuje zasada: ukończę misję nawet jeżeli będę ostatnim ocalałym. Wszyscy mają świadomość misji oraz elastyczność w sytuacji, gdy plan traci na aktualności i trzeba go na bieżąco modyfikować. Żołnierz jest rozliczany za efekty – podsumowuje generał.


Nie brak przykładów z życia. – Polscy żołnierze doskonale radzą sobie w korporacjach – podkreśla były szef GROM. – Znam takie przypadki: choćby informatyk z GROM-u, który odszedł najpierw do firmy IT, a dziś jest dyrektorem w jednym z banków. Świetnie prosperuje też główny księgowy jednostki. To ludzie, którzy nie ukrywają wojskowego backgroundu w swoim CV, a jednocześnie nie chcą go eksponować – podsumowuje.

Można dojść do wniosku, że stereotyp żołnierza, który po odejściu z armii przez długie miesiące czy lata szuka swojego miejsca w życiu, należałoby między bajki włożyć. – W Polsce żołnierze odchodzący z wojska nie popadają w czarną rozpacz – mówi gen. Polko. – Ludzie, którzy są kreatywni, umieją myśleć strategicznie, a do wojska nie trafili przez przypadek, całkiem dobrze radzą sobie na rynku pracy. Spotykam kolegów, którzy pozakładali biznesy: restauracje, hotele, firmy szkoleniowe, agencje ochrony. Mają firmy z branży handlowej, a nawet medycznej – wylicza.

Programy wsparcia dla odchodzących z armii
Oczywiście, mundur nie jest bezwarunkową przepustką do kariery, zwłaszcza w przypadku żołnierzy niższych stopniem. Najwyżsi oficerowie chętnie są zatrudniani w dużych firmach – zarówno ze względu na swoje kontakty w świecie wojska, polityki i biznesu związanego z obronnością. Oficerowie średniego szczebla bywają pożądanymi pracownikami, gdy chodzi o zapewnianie firmie bezpieczeństwa – od tego fizycznego po IT. Najgorzej mają szeregowi.
Nie jest to zresztą wyłącznie polska specyfika. Gdy dwa lata temu władze w Pekinie ogłosiły redukcję chińskiej armii o 300 tysięcy żołnierzy, wywołało to masowe protesty. W efekcie nieco skonfundowane władze musiały przyznać, że system przygotowywania byłych wojskowych do pracy w cywilu kuleje. Nie inaczej było na antypodach Chin – w Kanadzie. Tam zaprotestowali specjaliści z branży HR, ujawniając, że pracodawcy zwykli traktować mundurowych jak osoby bez żadnych kwalifikacji – a jest wręcz przeciwnie, żołnierze przechodzą dziesiątki kosztownych i skomplikowanych szkoleń, nabywając kompetencje, które doskonale przygotowują ich do pracy w biznesie. W końcu były szef Goldman Sachs Canada to były wojskowy.

System przygotowywania wojskowych do życia bez munduru zaczyna też działać powoli w Polsce. Jak podliczała swego czasu „Polska Zbrojna”, w styczniu 2016 r. ruszyły szkolenia pozwalające się przekwalifikować i w ciągu kilkunastu kolejnych miesięcy skorzystało z nich 2700 osób (na 4800), które w tym czasie rozstały się z armią). Jest oczywiste, że korzystają z tych opcji np. piloci, którzy przechodzą do lotnictwa cywilnego. Ale na listach są też kierowcy pojazdów ciężarowych, świeżo upieczeni przedsiębiorcy, inzynierowie, instruktorzy nauki jazdy, magazynierzy.

– Firmy chcą zatrudniać byłych żołnierzy, ponieważ wiedzą, że będą to dobrzy pracownicy – przekonywała na stronach portalu gdansk.naszemiasto.pl Iwona Lis z trójmiejskiego ośrodka dla byłych żołnierzy. – Byli żołnierze są zdyscyplinowani, punktualni i potrafią długo pracować, także po godzinach – dodawała. Ośrodek kierował swoich podopiecznych na półroczne staże do firm. Wiele z nich przeradzało się w stałe zatrudnienie. Czasy, w których wysocy rangą oficerowie lądowali na recepcji lub w budce na parkingu wydają się dobiegać końca.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.