
Ryanair Sun, spółka założona przez tanie linie lotnicze Ryanair do obsługi polskiego rynku czarterowego, ma zacząć przejmować rejsy rozkładowe. W ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy firma ma zostać rozbudowana z kilku do 20 maszyn. Trudno się oprzeć wrażeniu, że w ten sposób przewoźnik chce wysłać strajkującym zachodnim związkowcom sygnał ostrzegawczy.
REKLAMA
Ryanair Sun był spółką-córką powołaną w celu obsługi rejsów czarterowych. W tym sezonie kilka należących do firmy maszyn przewiozło w sumie około 650 tysięcy pasażerów, w olbrzymiej większości klientów biur TUI i Grecos.
Okazuje się jednak, że ta spółka celowa dopiero nabiera wiatru w żagle – jak przekonuje dziennik „Puls Biznesu”, w perspektywie kilkunastu najbliższych miesięcy flota firmy ma zostać rozbudowana do 20 samolotów, a także zacząć przejmować rejsy rozkładowe realizowane dotąd z Polski przez macierzyste linie lotnicze.
– Każdy samolot trzeba będzie zarejestrować w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego – informował gazetę prezes Ryanair Sun, Michał Kaczmarzyk. – Na każdą maszynę przypada 10 pilotów i 20 pracowników kabinowych – dodawał.
Sygnał ostrzegawczy dla roszczeniowych związkowców
Za rozbudową przyjdzie zapewne transfer personelu, bowiem za działalność w Polsce będzie odpowiadać Ryanair Sun. Polscy piloci mieliby powody do zadowolenia, bowiem wraz ze zmianami będą zapewne płacić niższe podatki.
Za rozbudową przyjdzie zapewne transfer personelu, bowiem za działalność w Polsce będzie odpowiadać Ryanair Sun. Polscy piloci mieliby powody do zadowolenia, bowiem wraz ze zmianami będą zapewne płacić niższe podatki.
Stopniowe zwiększanie skali operacji w Polsce może być sygnałem ostrzegawczym właśnie dla tej drugiej grupy. Ryanair – po tym jak wreszcie dopuścił powstawanie w firmie związków zawodowych – niemal natychmiast wszedł z nimi w spór, czego przejawem będzie zaplanowany na koniec września, „największy w historii firmy”, strajk, który ma objąć większość państw zachodnich.
Zachodni związkowcy protestują przeciwko zbyt niskim ich zdaniem płacom, systemom prowizyjnym i niekomfortowym warunkom pracy. Ryanair już wcześniej sugerował, że ich nadmierna roszczeniowość może skłonić firmę do przeniesienia się np. do Polski. Być może właśnie sygnalizuje, że taka przeprowadzka jest jak najbardziej możliwa.
