Brama Brandenburska w Berlinie
Inflacja w Niemczech bije rekordy Fot. Gauss Ulrike/East News

Inflacja dociska nie tylko Polaków, lecz także Niemców. Tuż za zachodnią granicą wzrost cen bije kolejne rekordy i wynosi już ponad 10 proc. Tak dynamicznej inflacji nie było u naszych sąsiadów od 70 lat.

REKLAMA
  • W październiku inflacja w Niemczech była najwyższa od 1951 r.
  • Najbardziej wzrosły ceny energii i żywności
  • Zdaniem analityków to jeszcze nie koniec wzrostów cen podobne są prognozy dla inflacji w Polsce
  • Inflacja w Niemczech pobiła rekord 70-lecia

    W październiku inflacja w Niemczech wyniosła 10,4 proc. – poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Najnowszy odczyt jest zbieżny z wcześniejszymi szacunkami.

    Tak wysokiej inflacji nie było w Niemczech od 70 lat. Ostatni raz z tak dynamicznym wzrostem cen nasi zachodni sąsiedzi zmagali się w 1951 r.

    Dla porównania w Polsce inflacja jest najwyższa od prawie 26 lat. Jak już informowaliśmy w INNPoland.pl, w październiku 2022 r. wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł 17,9 proc. rdr. To najwyższy odczyt od grudnia 1996 r.

    Co drożeje najbardziej w Niemczech? Nie tylko energia

    Prezes Federalnego Urzędu Statystycznego Georg Thiel przekazał, że "głównymi przyczynami wysokiej inflacji są wciąż ogromne podwyżki cen produktów energetycznych". W związku z wojną w Ukrainie energia podrożała aż o 43 proc. rdr. Urząd statystyczny ocenia, że obniżka podatku od wartości dodanej (z 19 do 7 proc.) w przypadku dostaw gazu i sieci ciepłowniczych prawdopodobnie zahamowała jeszcze większą podwyżkę.

    Gospodarstwa domowe muszą mierzyć się z jeszcze bardziej dotkliwym wzrostem cen energii - 55 proc. Urząd wylicza, że cena gazu podskoczyła o 109,8 proc. Natomiast cena ogrzewania miejskiego – o 35,6 proc.

    Ucieczka od tych źródeł ogrzewania wcale nie jest mniej kosztowna. Ceny drewna opałowego, pelletu drzewnego i innych paliw stałych zwiększyły się o 108,1 proc. Za lekki olej opałowy trzeba płacić o 82,8 proc. Z kolei energia elektryczna podrożała o 26 proc., a benzyna – o 22,3 proc.

    Jednak Thiel dodał, że zauważalny jest wzrost cen także w innych kategoriach produktowych. Przykłady? Za żywność Niemcy muszą płacić o 20,3 proc. więcej niż jeszcze rok temu.

    "Rzeczpospolita" donosi, że najbardziej podrożały tłuszcze i oleje (+49,7 proc.). Sporą podwyżkę zanotowały również ceny nabiału i jajek (+28,9 proc.). Z kolei warzywa są droższe o 23,1 proc. Za pieczywo i produkty zbożowe Niemcy płacą o 19,8 proc.

    Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl

    Inflacja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Ani w Niemczech, ani w Polsce

    Zdaniem analityków to jeszcze nie koniec wzrostu cen w Niemczech. Podobne są prognozy dotyczące inflacji w Polsce, które podczas ostatniej konferencji prasowej ujawnił prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński.

    Z projekcji NBP wynika, że wzrost cen będzie rosnąć do stycznia i lutego 2023 r. W marcu inflacja ma zacząć spadać. –Z naszych analiz wynika, że nie zostanie przekroczony poziom 20 proc., ale 19 proc. już tak – przyznał szef banku centralnego.

    Czytaj także: