UOKiK ujawnia zmowę przy sprzedaży maszyn rolniczych. Ponad 300 mln zł kar.
UOKiK ujawnia zmowę przy sprzedaży maszyn rolniczych. Ponad 300 mln zł kar. Fot. Rebekah Hansen/Unsplash (zdjęcie poglądowe)

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył łączną karę niemal 340 mln zł na osiem spółek i dwóch menedżerów za zmowę przy sprzedaży maszyn rolniczych marek New Holland, Case i Steyr. Przedsiębiorcy ustalali ceny i dzielili rynek, co ograniczało konkurencję i utrudniało rolnikom zakup maszyn w korzystnych cenach.

REKLAMA

Jak poinformował UOKiK w poniedziałek, 15 grudnia, przedsiębiorcy podzielili między sobą rynek i ustalali ceny, co jest niedozwolone. W efekcie rolnicy przez ponad 11 lat nie mogli kupić maszyn New Holland, Case i Steyr od wybranych sprzedawców i w konkurencyjnych cenach.

UOKiK ujawnia zmowę przy sprzedaży maszyn rolniczych

"'Zgodnie z ustaleniami sprzedaż poza teren bez konsultacji z tamtejszym dealerem może się skończyć (i skończy się) niezbyt miłymi konsekwencjami'. Tak w jednym z e-maili spółka CNH Industrial Polska (CNH) – producent i dystrybutor maszyn rolniczych New Holland, Case i Steyr – groziła dealerom, aby nie sprzedawali maszyn rolniczych klientom spoza swojego rejonu. To była istota porozumienia ograniczającego konkurencję – podział rynku wzmocniony przez ustalenia dotyczące oferowanych cen" – czytamy.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że takie praktyki są niedopuszczalne:

Każdy z nas ma prawo do porównania ofert wielu sprzedawców i wyboru tej najkorzystniejszej. Rolnicy, którzy chcieli kupić maszyny New Holland, Case lub Steyr zostali pozbawieni tej możliwości przez niedozwolone porozumienie przedsiębiorców – podział rynku i uzgodnienia cenowe. To tym bardziej niedopuszczalne, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak dużym ciężarem finansowym dla rolników jest zakup nowego ciągnika lub kombajnu.

Rolnicy, którzy chcieli kupić maszyny marek New Holland, Case lub Steyr, starali się uzyskać oferty od kilku dealerów, aby móc je porównać i wybrać najkorzystniejszą. W praktyce jednak, przy kontakcie ze sprzedawcą, byli pytani o miejsce zamieszkania lub siedzibę gospodarstwa.

Jeśli znajdowało się ono poza obszarem przypisanym dealerowi, byli kierowani do lokalnego sprzedawcy lub otrzymywali wyższą cenę niż w najbliższym punkcie sprzedaży. Było to uzgodnione działanie CNH oraz dealerów, co potwierdzają liczne dowody zebrane przez UOKiK, w tym korespondencja e-mailowa.

Dealerzy mieli przydzielone terytoria sprzedaży, a niedozwolone porozumienie ograniczało możliwość pasywnej sprzedaży, gdy klient spoza obszaru dealera zgłaszał się samodzielnie, był odsyłany do lokalnego sprzedawcy. Taką praktykę widać w następującym e-mailu: "Co do terytorializmu – również mam takie zdanie. Każdy klient powinien być odesłany do lokalnego dealera".

Zmowa obejmowała również ustalenia cenowe. Klienci spoza terytorium wyłączności dealerów otrzymywali wyższe oferty, co wzmacniało podział rynku. Przykładowo, w jednym z e-maili uczestnika zmowy proszono o przygotowanie ceny powyżej 700 000 zł netto dla klienta spoza obszaru dealera.

Wiodącą rolę w zmowie pełniła CNH Industrial Polska. Spółka pośredniczyła w wymianie informacji o klientach zgłaszających się do innych dealerów oraz instruowała dealerów, by nie składali ofert tym klientom lub przerywali z nimi negocjacje.

CNH wspierała finansowo tylko tych dealerów, którzy sprzedawali maszyny rolnikom z przydzielonych im terenów, a klienci spoza obszaru otrzymywali ofertę z wyższą marżą. W jednym z e-maili do dystrybutora spółka pisała: "Proszę o sprawdzenie czy któryś z Waszych handlowców podpisał umowę z poniższym klientem. Jeśli tak, proszę o wycofanie się z umowy".

Jak informuje UOKiK: "Materiał dowodowy pokazuje, że sami dealerzy również aktywnie uczestniczyli w zmowie. Kontaktowali się zarówno z CNH, jak i ze sobą w celu przekazywania informacji o klientach spoza ich terenu, poszukujących atrakcyjnej oferty. Przekazywali sobie prośby o nieskładanie lub wycofywanie ofert rolnikom z ich obszaru".

Dealerzy zgłaszali również do CNH przypadki nieprzestrzegania zmowy przez konkurentów, co skutkowało upomnieniami od producenta.

– Fundamentem gospodarki wolnorynkowej jest zarówno prawo do wyboru, jak i uczciwa rywalizacja niezależnych przedsiębiorców o klientów – jakością i ceną oferowanych produktów. Dealerzy są samodzielnymi przedsiębiorcami, stąd mają obowiązek indywidualnie ustalać ceny towarów i przestrzegać prawa ochrony konkurencji, w tym uczciwie konkurować między sobą o klientów. Podział rynku i ustalenia cenowe na ponad 11 lat wyeliminowały rywalizację w dystrybucji maszyn rolniczych marek New Holland, Case lub Steyr. Na zmowie rynkowej szkodę ponosili rolnicy, którzy nie mogli kupować maszyn w korzystniejszych cenach – mówi Prezes UOKiK.

Ogromne kary finansowe

Łączne kary finansowe wyniosły 339 080 125 zł:

  • CNH Industrial Polska – 241 599 000 zł,
  • PHU Perkoz – 23 778 000 zł,
  • PHP Rolserwis – 13 356 000 zł,
  • Raitech – 24 391 000 zł,
  • Pol-Agra J. Korneluk, T. Rzeszowski – 8 249 000 zł,
  • Adler Agro – 15 335 000 zł,
  • Kisiel Agrotech – 6 778 000 zł,
  • Kisiel – 5 341 000 zł,
  • Piotr Wiak – 103 125 zł,
  • Jacek Grajewski – 150 000 zł.
  • Decyzja UOKiK nie jest prawomocna i może być zaskarżona do sądu.

    Rolnicy, którzy ponieśli szkodę w wyniku zmowy, mogą dochodzić odszkodowań w sądzie cywilnym zgodnie z ustawą o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji (tzw. private enforcement, od 2017 r.). Prezes UOKiK przygotował i opublikował specjalne opracowanie, w którym przybliża przepisy dotyczące tych kwestii.

    Maksymalne kary za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję wynoszą 10 proc. rocznego obrotu firmy oraz 2 mln zł dla menedżerów. Jednak przedsiębiorcy i menedżerowie mogą zmniejszyć lub nawet uniknąć tych sankcji dzięki programowi łagodzenia kar (leniency).

    Warunkiem jest współpraca z Prezesem UOKiK jako "świadek koronny" oraz dostarczenie dowodów lub informacji potwierdzających istnienie niedozwolonego porozumienia.