
Za granicą termin "resenteeism" w środowisku pracy jest coraz bardziej znany. W Polsce "rezentyzm" dopiero zdobywa popularność, choć z pewnością wielu pracowników doświadcza jego skutków, często nawet nie wiedząc, że istnieje odpowiednia nazwa na to zjawisko.
Od czasu pandemii na rynku pracy pojawiło się wiele nowych pojęć związanych z zachowaniami i doświadczeniami pracowników. Jednym z nich jest właśnie rezentyzm (ang. resenteeism).
Rezentyzm (resenteeism) w miejscu pracy. Co to znaczy?
Najprościej mówiąc, resenteeism to stan, w którym pracownik nie znosi swojej pracy. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa resentyment, oznaczającego narastającą niechęć, frustrację i poczucie niesprawiedliwości. Specjaliści od HR określają tym terminem pracowników, którzy czują rozczarowanie lub przytłoczenie swoją rolą lub kulturą organizacji, ale z różnych powodów nie decydują się odejść.
W tym zjawisku chodzi o specyficzny rodzaj niezadowolenia zawodowego. Ludzie pozostają w pracy, która ich nie satysfakcjonuje, ponieważ boją się ryzyka związanego ze zmianą kariery.
Pandemia i lockdown sprawiły, że wiele osób zaczęło na nowo zastanawiać się nad tym, jak powinno wyglądać ich życie zawodowe. Wielu odkryło, że tkwi w pracy, która wyczerpuje, nie daje satysfakcji i nie spełnia ich oczekiwań.
Efektem tego była tzw. "wielka rezygnacja", czyli fala odejść pracowników, którzy zdecydowali się szukać czegoś bardziej wartościowego.
Dlaczego pracownicy doświadczają rezentyzmu?
Do najczęstszych przyczyn należą:
Jak ograniczyć rezentyzmu?
Badania przeprowadzone przez Betterworks, firmę oferującą narzędzie do zarządzania wydajnością i rozwojem pracowników, wśród 2105 osób pokazują pięć skutecznych strategii:
Resenteeism to taki powolny proces, w którym ktoś przestaje naprawdę czuć radość z pracy, choć nadal ją wykonuje. Można go zauważyć po małych rzeczach, przykładowo, gdy pracownik unika kontaktów z innymi, izoluje się i nie ma ochoty współpracować.
Czasem da się to zauważyć po jakości wykonywanych obowiązków. Ktoś robi tylko to, co absolutnie musi, nie wykazuje inicjatywy, opóźnia zadania, nie angażuje się w projekty. Taka osoba może też być zestresowana, przytłoczona, wyraźnie zdystansowana, sfrustrowana i coraz bardziej pesymistyczna.
Rezentyzm można pomylić z quiet quitting (cichym odchodzeniem), ponieważ oba zjawiska dotyczą pracy. To jednak nie to samo. Quiet quitting polega na świadomym ograniczeniu wysiłku do tego, co jest wymagane w umowie o pracę. Pracownik nie robi nic ponad swoje obowiązki, ale niekoniecznie jest sfrustrowany czy zły.
Zobacz także
Źródło: theguardian.com, forbes.com, hrpanorama.pl
