Sklep Lidl.
Lidl obniża ceny masła. Jeszcze rok temu było to nie do pomyślenia. Fot. William Barton/Shutterstock

Rok temu rynek i konsumenci dosłownie drżeli patrząc na ceny masła. Dziś sytuacja jest całkowicie odmienna. Duży delalista, Lidl, ogłosił wręcz, że od początku 2026 roku we wszystkich jego sklepach obowiązują niższe ceny na masło. Sieć oferuje kilka różnych rodzajów tego produktu, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

REKLAMA

Pod koniec 2024 roku znacząco wzrosły ceny masła, wywołując duże poruszenie wśród Polaków. Rząd ogłosił nawet uruchomienie sprzedaży interwencyjnych zapasów tego produktu. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Od 31 grudnia 2025 roku we wszystkich sklepach sieci Lidl obowiązują niższe ceny masła.

Lidl obniża ceny masła we wszysktich sklepach

Od 31 grudnia 2025 roku Lidl obniżył ceny sześciu rodzajów masła:

  • Pilos, masło ekstra, 200 g – 5,99 zł (wcześniej 6,99 zł)
  • Pilos, masło ekstra osełkowe, 300 g – 9,49 zł (wcześniej 10,99 zł)
  • Mlekovita, masło ekstra polskie, 200 g – 6,99 zł (wcześniej 7,99 zł)
  • Pilos, masło klarowane, 500 g – 19,99 zł (wcześniej 21,99 zł)
  • Łaciate, masło ekstra, 200 g – 6,99 zł (wcześniej 7,99 zł)
  • Pilos, masło irlandzkie, 250 g – 11,49 zł (wcześniej 12,49 zł)
  • – W Lidl Polska nieustannie dążymy do tego, aby oferować produkty wysokiej jakości w niskich cenach, wyprodukowane w sposób zrównoważony. Masło to jeden z produktów pierwszej potrzeby, dlatego zdecydowaliśmy się na obniżenie ceny regularnej aż sześciu różnych artykułów, aby nasi klienci mogli cieszyć się oszczędnościami bez kompromisów w kwestii ulubionej marki czy gramatury – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska w cytowanym komunikacie.

    Rok temu ceny masła szybowały

    Przypomijmy, że na przełomie 2024 i 2025 roku Polska znalazła się w czołówce europejskich krajów, w których masło podrożało najbardziej: o ponad 27 proc. Wówczas za 200-gramową kostkę trzeba było płacić średnio ponad 9 zł. Eksperci prognozowali spadki cen masła w drugim kwartale 2025 roku, co częściowo potwierdziła późniejsza sytuacja rynkowa.

    Tuż przed Bożym Narodzeniem 2024 roku premier Donald Tusk ogłosił uruchomienie interwencyjnych zapasów masła w celu obniżenia jego cen. W ramach tych działań Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych sprzedała tysiąc ton masła z państwowych magazynów.

    Jesienią 2025 sytuacja na rynku uległa zmianom. Globalne notowania cen masła we wrześniu były o 22 proc. niższe niż w styczniu. Główne przyczyny spadku to nadprodukcja mleka w USA, Europie i Oceanii oraz osłabienie popytu w kluczowych regionach na co wskazują eksperci firmy Foodcom.

    Na sytuację wpływały też czynniki makroekonomiczne, takie jak niekorzystny kurs euro do dolara, ryzyko nowych ceł oraz napięcia w handlu międzynarodowym.

    Jesień tradycyjnie jest okresem wysokiej produkcji mleka, co naturalnie sprzyja spadkom cen. Dochodzi do tego wyhamowanie importu w Chinach, które przez lata było głównym odbiorcą nadwyżek tłuszczów mlecznych.

    Efekt jest taki, że w Polsce i w innych krajach pojawiła się nadpodaż masła. Rosnąca podaż wymusza spadki cen, choć konsumenci przez wiele miesięcy byli przyzwyczajeni do wysokich stawek.