NBP. Dlaczego RPP podnosi lub obniża stopy procentowe? Nie robi tego na złość Polakom
NBP. Dlaczego RPP podnosi lub obniża stopy procentowe? Nie robi tego na złość Polakom Foto: Below the Sky / Shutterstock

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może wkrótce wrócić do cięć stóp procentowych. Powinno to pomóc osobom z kredytami. Od czego jednak zależą ruchy banku centralnego? Działania ekonomistów nie są fanaberią i są podyktowane szeregiem czynników. Od podjętych przez nich kroków zależy los gospodarki i milionów obywateli.

REKLAMA

Polscy kredytobiorcy odetchną ponownie z ulgą? RPP może wznowić cykl cięć stóp procentowych i to już w przyszłym miesiącu lub najpóźniej w marcu. Wiadomość tę przekazała agencji Bloomberg członkini Rady Polityki Pieniężnej Iwona Duda. Co to oznacza w praktyce?

RPP będzie cięła stopy procentowe

Iwona Duda w rozmowie z agencją Bloomberg powiedziała, że sytuacja ekonomiczna w Polsce jest opanowana, a inflacja już nie pustoszy naszych portfeli. A to oznacza, że RPP może ponownie wziąć do ręki nożyce.

– Obecnie sytuacja pod względem inflacji jest na tyle korzystna, że oba scenariusze – obniżka stóp w lutym albo w marcu – wydają mi się prawdopodobne – prognozowała Duda. – Niska inflacja jest faktem, a wszystko wskazuje na to, że obserwowane spowolnienie wzrostu cen będzie miało trwały charakter – dodała.

To wszystko ważne informacje dla osób z kredytami. Zarząd Narodowego Banku Polski (NBP), bo tym jest RPP, wstrzymał w styczniu br. cykl obniżek. Stało się to po aż sześciu ubiegłorocznych cięciach, które zmniejszyły stopę referencyjną łącznie o 175 punktów bazowych. Dziś ta wynosi tylko 4 procent. Wszystko stało się możliwe dzięki spadkowi inflacji do 2,4 proc. w grudniu.

– Przerwa w obniżkach była potrzebna, aby obserwować sytuację i sprawdzić, jakie impulsy inflacyjne, jeśli w ogóle, pojawią się na początku roku – tłumaczyła Duda.

To jednak ostatnie dobre wieści. W marcu ekonomiści mają bowiem rozpocząć dyskusję o docelowym poziomie stóp procentowych, przy którym Rada ma oficjalnie zakończyć cykl. Mówiąc bardziej profesjonalnie: przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej staje się coraz mniejsza.

Stopy procentowe. Ciąć czy nie ciąć, oto jest pytanie!

Warto przy tej okazji wyjaśnić, że banki centralne nie zmieniają stóp proc. bez powodu. Podnoszą oprocentowanie, gdy gospodarka jest nadmiernie rozgrzana, szczególnie wtedy, gdy napędza to inflację (większa cyrkulacja pieniądza po gospodarce zwiększa ceny). Wyższe stopy sprawiają, że kredyty stają się droższe, więc firmy i gospodarstwa domowe mniej pożyczają i wydają. To zaś zmniejsza popyt na rynkach, co pomaga hamować wzrost cen produktów i usług.

Obniżanie stóp procentowych, czyli to, co obserwujemy teraz, jest stosowane, gdy inflacja jest opanowana. Decyzja ta ma na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego. Tańszy kredyt zachęca do inwestycji, zakupów i zwiększania konsumpcji. Banki centralne decydują się na cięcia stóp, gdy gospodarka spowalnia, rośnie bezrobocie lub pojawia się ryzyko recesji.

Dla zwykłego Kowalskiego niższe stopy procentowe oznaczają niższe raty kredytów (także niższe koszty debetów czy kart kredytowych), co pozwala zwiększać konsumpcję.

Nie jest jednak tak, że niskie stopy to dla każdego z nas dobra wiadomość. To problem dla ludzi trzymających pieniądze na lokatach, które nagle stają się mniej atrakcyjne. Oszczędzający mogą być niejako zapraszani na giełdę papierów wartościowych, gdzie mogą zarobić więcej, ale za to przy większym ryzyku.