Ludzie w kurtkach przechodzący obok banku PKO w Warszawie. Zima.
UOKiK uderza w PKO BP. Zmienna umowa, która niezmiennie uderza w klienta Fot. Artur Bogacki/Shutterstock

Podpis pod aneksem miał być formalnością. Oprocentowanie "zgodne z umową". Problem w tym, że klient nie miał żadnego realnego sposobu, by sprawdzić, kiedy i dlaczego bank je zmienia. Za tę niejasność PKO BP zapłaci 79,3 mln zł.

REKLAMA

To jedna z najwyższych kar nałożonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na bank. I nie dotyczy awarii systemu ani pojedynczego błędu. Chodzi o zapisy umowne stosowane wobec klientów przez lata.

PKO BP. Oprocentowanie zmienne, zasady nie

Postępowanie dotyczyło aneksów do umów kredytu w rachunku płatniczym, w których PKO Bank Polski zastrzegał sobie możliwość jednostronnej zmiany oprocentowania. Sam mechanizm nie jest zakazany, pod warunkiem, że jest jasno opisany.

Zdaniem UOKiK w tym przypadku tak nie było. Klauzule nie precyzowały powodów zmiany oprocentowania i nie pozwalały klientom zweryfikować, w jakim zakresie bank miał do niej prawo. To pozwalało na bardzo szerokie pole interpretacji na korzyść banku.

Bank silniejszy, więc obowiązki większe

– Bank jako silniejsza strona w umowie z konsumentem powinien działać profesjonalnie i transparentnie. Klauzule dotyczące zmiany oprocentowania powinny być sformułowane tak, żeby konsument wiedział, kiedy i w jaki sposób mogą zmienić się koszty kredytu – podkreślił w komunikacie prasowym Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Urząd zwrócił uwagę na to, że klienci PKO BP nie byli w stanie przewidzieć ekonomicznych skutków swoich zobowiązań. Nie wiedzieli, jakie wskaźniki bierze pod uwagę bank, ani jak ich zmiana wpływa na koszt kredytu.

Skutki dla klientów mogą być realne

Kwestionowane wzory umów były stosowane przez PKO BP od grudnia 2018 roku. Jeśli decyzja się uprawomocni, niedozwolone postanowienia nie będą prawnie wiązać konsumentów, tak jakby nigdy nie pojawiły się w umowach.

Bank będzie zobowiązany do poinformowania o tym klientów indywidualnie przez SMS, e-mail lub list. Potrzebna będzie też publikacja oświadczenia na stronie internetowej banku i w mediach społecznościowych.

UOKiK kontra PKO BP. To jeszcze nie koniec sprawy

Decyzja UOKiK nie jest prawomocna. PKO BP może ją zaskarżyć przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

To oczywisty sygnał dla całego rynku. Zmienna stopa procentowa nie oznacza zmiennych zasad. "Drobny druk" przestaje być bezpiecznym schronieniem, gdy zaczyna kosztować dziesiątki milionów złotych.