Bezrobocie w Polsce rośnie.
Nowe dane GUS o bezrobociu. Potężny cios dla polskiej gospodarki, liczby nie kłamią. Fot. Anton Vierietin/Shutterstock

Bezrobocie w Polsce rośnie. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w grudniu 2025 roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych sięgnęła 887,9 tys., a stopa bezrobocia wzrosła do 5,7 proc.

REKLAMA

Już na początku stycznia 2025 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przewidywało taki wzrost, szacując stopę bezrobocia na poziomie 5,7 proc. Największy przyrost liczby bezrobotnych odnotowano w województwach podkarpackim, małopolskim, śląskim i lubelskim.

Bezrobocie w Polsce rośnie

Niepokojący jest spadek liczby zgłoszonych miejsc pracy. W grudniu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 20,3 tys. ofert zatrudnienia i aktywizacji zawodowej, czyli o 18,8 proc. mniej niż w listopadzie i o 66,2 proc. mniej niż w grudniu 2024 r.

Pomimo rosnącego bezrobocia, Polska nadal należy do krajów UE z najniższą stopą. Według danych Eurostatu, w listopadzie 2025 r. wyniosła ona 3,2 proc.. Ten wynik plausuje Polskę wraz z Czechami na drugim miejscu w Unii Europejskiej, tuż za Maltą (3,1 proc.).

Pocieszeniem w tej sytuacji jest fakt, że część zwolnionych pracowników miała obowiązujące terminy wypowiedzenia, a część starszych osób odchodziła na emeryturę, co równoważyło napływ młodych na rynek pracy.

Roczny wzrost liczby bezrobotnych wyniósł 101,7 tys. To najwyższy wynik od marca 2021 r. i niemal dorównuje przyrostowi odnotowanemu w październiku 2025 r. (+101,8 tys.).

Rekordowe zwolnienia grupowe w 2025 r.

Jak pisaliśmy w InnPoland, w 2025 roku do urzędów pracy zgłoszono grupowe zwolnienia ponad 97,6 tys. osób. To rekordowa liczba, z czego połowa dotyczyła jednego podmiotu, Poczty Polskiej.

W samym marcu zgłoszono 56,3 tys. zwolnień, w tym 51,6 tys. w Poczcie Polskiej. To niemal trzykrotnie więcej niż w 2024 roku, więcej niż w czasie pandemii i najwięcej od kryzysu finansowego w 2008-2009. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Eksperci przewidują, że w 2026 roku kolejne grupowe zwolnienia mogą dotyczyć branży motoryzacyjnej i IT. W związku z dynamicznymi zmianami na rynku pracy firmy będą jednocześnie zwalniać i zatrudniać pracowników.

Zwolnienia grupowe zapowiedział już koncern motoryzacyjny Stellantis. Przypomnijmy, że informacja o restrukturyzacji dotarła do załogi w poniedziałek, 12 stycznia. Program obejmie łącznie 740 osób: 140 zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 pracowników z umowami terminowymi oraz 300 pracowników agencyjnych.

Związkowcy zwracają uwagę, że rzeczywista skala zwolnień może być znacznie większa, nawet 3-4 tys. osób, ponieważ fabryka współpracuje z 58 firmami kooperującymi, których działalność zależy od produkcji w Tychach.

W 2025 r. do urzędów pracy zgłaszały się m.in. PKP Cargo, Black Red White, Beko, Henkeh, Eko-Okna, Fujitsu Technlogy Solutions, bank HSBC, Heineken czy Shell.