
Największa fala zwolnień grupowych zgłoszonych w grudniu 2025 roku miała miejsce w województwie śląskim i mazowieckim. To tam pracodawcy zapowiedzieli najbardziej dotkliwe redukcje zatrudnienia.
Na Śląsku planowane zwolnienia uderzą przede wszystkim w branżę górniczą i wydobywczą. Do powiatowych urzędów pracy trafiły zgłoszenia z trzech zakładów, które łącznie mogą objąć nawet 1186 pracowników.
Jak podkreśla Marcin Biernat, zastępca dyrektora WUP w Katowicach w rozmowie z portalem Bankier, nie każda zapowiedź musi jednak zakończyć się faktycznymi zwolnieniami. Część firm w trakcie procedury wycofuje się z wcześniej zgłoszonych deklaracji.
Śląsk najmocniej dotknięty zwolnieniami. Tuż za nim Mazowsze
Poważna jest też sytuacja na Mazowszu, gdzie redukcje etatów mają dotknąć 710 osób. Największe cięcia zapowiedziały duże firmy z sektora telekomunikacyjnego i IT. Wśród nich najwięcej zwolnień planuje Orange Polska, następnie Playtika Poland oraz Capital Service. Pracodawcy deklarują jednocześnie wdrożenie programów outplacementowych, które mają pomóc zwalnianym pracownikom w znalezieniu nowego zatrudnienia.
W pozostałych częściach kraju skala zwolnień jest mniejsza. W Małopolsce tylko jeden pracodawca zgłosił zamiar redukcji zatrudnienia, dotyczy to 63 osób. Na Dolnym Śląsku zwolnienia planują dwie firmy, jednak łączna liczba zagrożonych etatów to 61. W większości dotyczy to zakładu produkcyjnego, podczas gdy w branży IT redukcja ma charakter symboliczny.
Na Lubelszczyźnie dwa podmioty zgłosiły zwolnienia, które obejmą 34 pracowników, głównie w handlu detalicznym oraz w jednostkach związanych z obsługą działalności publicznej. Najmniejsze redukcje zapowiedziano w województwie lubuskim, gdzie jeden pracodawca planuje zwolnienie 14 osób.
W czterech województwach: podlaskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim oraz opolskim, w grudniu 2025 roku nie odnotowano żadnych zgłoszeń zwolnień grupowych.
Zwolnienia w 2025 roku
Jak pisaliśmy w InnPoland, według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej od stycznia do września 2025 r. firmy zapowiedziały redukcję zatrudnienia o niemal 89,5 tys. pracowników. Do końca sierpnia w ramach formalnych procedur pracę straciło już około 18,9 tys. osób.
Jednym z najbardziej nagłośnionych przykładów była Poczta Polska, która rozstała się z około 6,3 tys. pracowników. Spółka podkreślała, że część odejść miała charakter dobrowolny lub była związana z przejściem na emeryturę. Oficjalnie plan zakładał redukcję do 8518 etatów, jednak według nieoficjalnych informacji skala cięć mogła być znacznie większa.
Redukcje dotknęły także PKP Cargo. Początkowe zapowiedzi mówiły o około tysiącu etatów, ostatecznie jednak redukcje objęły 500 pracowników. Cięcia dotyczyły maszynistów, zaplecza technicznego oraz administracji i były tłumaczone pogarszającą się sytuacją finansową spółki oraz spadkiem przewozów.
Problemy nie ominęły sektora prywatnego. W Rafako, w wyniku postępowania upadłościowego i likwidacji zakładu, pracę straciło blisko 700 osób. Black Red White zapowiedziało zwolnienia grupowe rozłożone w czasie. Proces ma potrwać do końca 2026 roku, a tylko w pierwszej połowie 2025 r. pracę straciło ponad 420 osób.
W Beko Europe w związku z zamknięciem fabryki w Łodzi, gdzie zakończono produkcję kuchenek, suszarek i komponentów plastikowych, pracę straciło niemal 1100 osób. Z kolei we wrocławskiej fabryce lodówek zwolnienia objęły 700 pracowników.
Zobacz także
Źródło: Bankier
